facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

4 stycznia 2016

MAKEUP IN 2015- MY FAVOURITES


Zanim wkroczymy na dobre w rok 2016, dla siebie i dla Was chciałabym podsumować ten, który minął. Pokażę rzeczy, które pokochałam w 2015 na podstawie wielomiesięcznych obserwacji i praktyk. Większość z nich (jeśli nie wszystkie) się już na moim blogu pojawiło, ale, jak już wspomniałam, chodzi mi teraz o podsumowanie roku i polecenie kilku rzeczy. Lecimy!



W tym roku zwalczyłam moje największe problemy z cerą i kamieniem milowym była dla mnie wiedza, że nic nie zdziałam susząc moją cerę kremami na trądzik. Wręcz przeciwnie- im lepiej ją nawilżałam, tym lepsza była. Od wewnątrz pijąc wodę, a od zewnątrz- nakładając lekkie (nie chciałam też natłuścić cery mieszanej) kremy nawilżające. Moje ulubione z tego roku to:
Mixa Lekki Krem Nawilżający 24h;
Sephora Beauty + Lekki Krem Silnie Nawilżający;
Benefit Total Moisture Facial Cream.



Przekonałam się ostatnio o tym, jak świetną bazą jest bardzo sławny Pore Fessional marki Benefit- primer mający na celu ukrycie rozszerzonych porów. Nakładam szczególnie na nosek. Co najważniejsze, nie zapycha i nie sprawia, że skóra jest jeszcze bardziej problematyczna.
Jeśli chodzi o bazę do całej buzi to zwycięzcą jest Kobo Make-Up Primer, bo daje świetny efekt kosztując niewiele. Jedna z lepszych baz jakie miałam.



Jako mój ulubiony podkład wybrałam Marc Jacobs Genius Gel (tu w kolorze 10 Ivory Light), bo jest lekki, trzyma się cały dzień i ma formułę żelu, z którą się polubiłam. Myślę, że warto wypróbować, chociaż to droga zabawka, ale opakowanie starcza na bardzo długo (bo pół pompki produktu to wystarczająco).



Lasting Perfection Concealer firmy Collection wygrał moje serce i pisałam to niejednokrotnie. Świetnie kryje i trzyma się całymi dniami. Daje efekt najdroższych korektorów. I puder M.A.C. Pro Longwear, który, jak nazwa wskazuje, trzyma się długo i świetnie matuje. 


Nadal morduję puder brązujący z Bourjois. Kiedyś wyglądał jak czekoladka, dzisiaj sięga dna, ale nadal robi co ma robić. Uwielbiam go. Mam milion innych, ale po ten i tak sięgam najczęściej.


Silver Highlighter z Lovely to kolejny zwycięzca, bo kosztuje grosze, a daje naprawdę wiele. To trzeba wypróbować na własnej skórze. Nie pożałujecie.



Paleta Naked Urban Decay była przeze mnie używana bardzo często (co widać na załączonym obrazku). Najlepsza paleta na świecie. Będę kontynuować używanie.


Tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes naprawdę daje objętości, a ja tego szukam. Najbardziej w sumie lubię tą klasyczną wersję. 



Nie trzeba być artystą, aby Brow Artist od L'Oreal się sprawdził. Mi wystarczy jedno przeczesanie brwi szczoteczką i mogę lecieć. 




Revlon Colorstay Liquid Lipstick (kolor 050 Top Tomato) to moje odkrycie roku, naprawdę. Trzyma się tak długo, że to aż niemożliwe i miałam go na ustach bardzo często w tym roku. W Polsce nie widuję go w sklepach, więc jeśli zobaczycie- szybko. Naprawdę. Polubiłam też kredki Golden Rose, tutaj akurat mam czerwoną pod kolor. 



Wszystko elegancko zmywam wodą micelarną z Biodermy, bo jest najlepsza. Nie drażni moich bardzo wrażliwych oczu.



Jakie były Wasze ulubione produkty 2015?



Promocje

9 komentarzy:

  1. Wow, dawno nie widziałam tak zużytej palety Naked! Masz ją tylko od roku? :) Kurczę kusi mnie ten podkład z Marca Jacobsa *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ją już prawie 2 lata, ale w 2015 używałam jej znacznie więcej, praktycznie tylko jej :)

      Usuń
  2. puder z maca jest na mojej noworocznej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele produktów z Twojej listy TOP powiela się z moimi ! Świetne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam rownież rozswietlacz z Lovely! Super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme