facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

7 października 2015

SEPTEMBER FAVOURITES 2K15



Lubię ten moment w miesiącu (nie ten, o którym pomyślałaś) kiedy siadam i zastanawiam się, co w tym miesiącu z rzeczy fizycznych polubiłam najbardziej. Po pierwsze sprawia to, że mam porządek i wiem, czego nie kupować w najbliższym czasie, a po drugie lubię Wam polecać rzeczy, które sprawiły, że jeszcze bardziej cieszę się tym makijażem. Skończmy ten nieco bezsensowny wstęp i przejdźmy do konkretów.

Puder Rimmel Stay Matte (ja mam kolor transparentny) ma w blogo/vlogosferze pełno świetnych recenzji. Kupiłam go rok temu i jakoś tak nie spodobał mi się. Po prostu. Uznałam, że nie jest wydajny i nie matuje na długo. Teraz zrobiłam drugie podejście i się zakochałam. I nie wiem, z czego to wynika.

Baza Benefit Stay Flawless już się na moim blogu pojawiła, ale teraz wyciągnęłam ją z szafki i zaczęłam używać (bo na jakiś czas ją zostawiłam) i po prostu znowu jesteśmy w szczęśliwym związku. W tej chwili używam jej głównie na powieki, bo eksperymentuję z pigmentami i ciemnymi cieniami i ona właśnie ratuje mnie czasami.

Zapach Intimissimi Innocente i szminkę Rimmel by Kate w kolorze 30 opisałam tutaj, więc się nie powtarzam. Ale podkreślę, że tego zapachu używałam codziennie, a szminka jest w niesamowitym kolorze.

O rozświetlaczu Lovely Gold Highliter też już wspominałam, ale ponownie przyznam, że jest to świetny produkt, niesamowicie napigmentowany i kosztujący grosze, więc warto spróbować.

A jakie są Wasze ulubione miesiąca? 
Miłego dnia :)






4 października 2015

AUTUMN ESSENTIALS 2K15


Jeśli ktoś śledzi mojego bloga od jakiegoś czasu to wie, że kolory mojego makijażu są dość często związane z sezonem- w zimę lubię biały makijaż oczu z niebieskimi wstawkami, wiosną kocham róże, a jesienią ciemne usta i kolory raczej neutralne na oku. I teraz właśnie chcę pokazać kilka kosmetyków, których już używam i prawdopodobnie będę używać podczas całej jesieni roku bieżącego.



Cienie M.A.C.
Ta czwórka to wybrane przeze mnie kolory, bo w M.A.C. możliwe jest wykreowanie palety samemu. Tak naprawdę najczęściej używam tego w prawym górnym rogu jako bazy i matowego brązu z lewego dolnego rogu jako koloru do załamania. Pigmentacja oczywiście świetna, jakość cieni i trwałość- bez zarzutu.



Zapach Intimissimi Innocente zauważyłam, kiedy kupowałam bieliznę, powąchałam i zakochałam się. Uznałam, że wyjście z Intimissimibez flakoniku będzie błędem i stałam się szczęśliwą posiadaczką. Zapach jest kwiatowo-drzewno-piżmowy (piękne określenie znalazłam w Googlach, dla mnie po prostu ładnie pachnie) i jest to woda toaletowa, która kojarzy mi się z tym etapem w roku, kiedy chodzimy w grubych swetrach, a pod naszymi botkami słyszymy szeleszczące liście. Myślę, że te drzewne i piżmowe akcenty zapewniają mi takie wrażenia. Nie mniej jednak zapach polecam, bo sama zużyłam już około 1/3 flakonika.

Szminka Rimmel By Kate w kolorze 30 to mój ulubiony kolor na jesień- bordowy, ciemny i zdecydowany. 

Puder brązujący M.A.C. Bronzing Powder w kolorze Golden jest jedynym, czego potrzebuję na policzkach jesienią. Ma drobinki, które rozświetlają i brązowy do konturu aka wszystko.

I jeszcze Golden Rose Matte Lipstick Crayon (brązowa, którą uwielbiam to kolor 01). Recenzję tych kredek za niedługo na pewno na blogu zamieszczę, ale są niesamowicie dobre. Są to kredki, ale nie wysuszają, gdyż mają konsystencję kremową. Świetne w aplikacji i trwałe. Idealne. A ten kolor jest tak jesienny, że już się zdążyłam przywiązać. 



Na paznokciach M.A.C. Nail Lacquer w kolorze Soiree i Rimmel 60 Seconds Super Shine w kolorze 340 Berries and Cream. Na brwiach tusz, o którym piszę w kółko- Maybelline Brow Drama Sculptong Brow Mascara (kolor Dark Brown), bo modne są brwi wyglądające idealnie, ale jednak naturalnie, a ten kosmetyk jest genialny i pozwala to osiągnąć. I kropka nad i- tusz do rzęs Chanel Inimitable Mascara czyli produkt idealny w każdym znaczeniu tego słowa.


A jakie są Wasze niezbędne kosmetyki jesieni? :)

 photo envye.jpg
envye blogger theme