facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

18 września 2015

MAKEUP IN 5 MINUTES | MAKE UP LOOKS




W zeszłym tygodniu zrobiłam zdjęcia do tej notki myśląc sobie 'to będzie super pomysł, być może przyda się wielu osobom'. No i komu przydał się jako pierwszej? Właśnie mi. Kosmetyki, których użyłam w notce wrzuciłam do pudełka i położyłam na toaletce, aby mieć do nich łatwy dostęp kiedy już będę posta pisać (trzeba przepisać numerki kolorów i inne zabawne sprawy). I jakoś tak się złożyło, że w tym tygodniu roboczym zaspać udało mi się 3 razy (a 2 pozostałe nie zaspałam tylko dlatego, że miałam na późniejszą godzinę). I za każdym razem nie musiałam szukać kosmetyków po moich wszystkich szufladach (mam nieco za dużo wszystkiego), bo w pudełku miałam wszystko po kolei do stworzenia delikatnego makijażu, w którym jednak nie wyglądam jak zombie. Więc wspomniane pudełko zostawiam na toaletce i polecam ten patent, jeśli wolicie sobie pospać. A teraz kończę z przynudzaniem i do roboty.

Oczywiście podkreślam, że nie będę pisać o każdym z kosmetyków z osobna (bo wszyscy zaśniemy), ale trwałość i jakość wszystkich przedstawianych na moim blogu produktów jest, moim zdaniem, świetna i godna polecenia. Produktów, które mi nie leżą zwykle nie pokazuję. Więc jeśli szukasz np super-hiper pudru to każdy, który pokazuję w notkach, po prostu polecam.



FACE






Maybelline Dream Pure BB 8-in-1 Cream (kolor Light)
Collection Lasting Perfection Concealer (kolor 1 Fair)
Rimmel Stay Matte Powder (kolor Transparent) + pędzel Real Techniques Powder Brush
Benefit Rockateur Powder + pędzel Inglot 15BJF (ciemny róż, który wygląda jak pomieszanie pudru brązującego i różu aka 2w1 aka oszczędność czasu)






Maybelline Color Tattoo Gel-Cream Eyeshadow (kolor 40-Permanent Taupe) aplikowane palcem bo pracuje się z tym szybciej niż z czymkolwiek
Kredka do oczu M.A.C.  Eye Kohl (kolor Teddy)




Tusz do rzęs Benefit Roller Lash




Tusz do brwi Maybelline Brow Drama Sculpting Brow Mascara (kolor Dark Brown) i wiem, że używan tego cały czas, ale ten kosmetyk zmienił moje życie czyli moje brwi




 Błyszczyk do ust M.A.C. Lipglass (kolor Pink Nouveau)





I tak oto kończymy. Mi ten makijaż zajmuje 5-8 minut, oczywiście nie jest spektakularnie piękny, ale składa się z produktów, które bardzo lubię i wygląda, jakbym miała rano moje życie pod kontrolą, co oczywiście nie jest prawdą.



Miłego wieczoru, Moje Panie :)


13 września 2015

MY NO PARABEN, NO SALT & NO ALCOHOL HAIR CARE ROUTINE



Uznałam, że nadszedł czas, aby zrobić posta o mojej rutynie dotyczącej pielęgnacji włosów- jako, że produktów od kilku miesięcy nie zmieniam, a włosy farbuję i męczę, a nadal są w dobrej kondycji. Nie ma tu za dużo produktów, co wiąże się też z tym, że moje włosy są wyprostowane keratynowo (tutaj mój post o tym) i nie mogę używać szamponów i odżywek, które nie są specjalnie dla takich włosów. Używam odżywki z rzeczy, które można zjeść i odżywiam włosy tym, co jem, ale o tym za sekundę.


Szampon Alfaparf Keratin Therapy Maintenance Shampoo
Odżywka Alfaparf Keratin Therapy Maintenance Conditioner

Zauważyłam, że warto jest używać produktów z tej samej serii, bo się uzupełniają i razem robią z reguły lepszą robotę. Tak jest i z tą dwójką, która nie zawiera soli, silikonów i alkoholu- czyli chemii, której na moje włosy nie nakładam w żadnej formie (oprócz lakieru do włosów L'Oreal Elnett, ale to okazjonalnie, około raz na dwa miesiące czy rzadziej, kiedy bardzo potrzebuję, aby moje włosy się trzymały w jakiejś fryzurze).
Unikanie soli, silikonów i alkoholu w szamponach i odżywkach naprawdę robi różnicę. Włosy są bardziej odżywione i wyglądają na zdrowsze. Taką terapię polecam wszystkim osobom, bo z włosami zawsze może być lepiej. Minusem jest trudniejsza dostępność produktów, które tych chemicznych nieprzyjaciół nie zawierają, ale można poszukać szamponów i starać się odżywki robić samemu.



Olej kokosowy + DIY
Już pewnie wszyscy słyszeli o tym, że olej kokosowy ma bardzo wiele dobrych zastosowań, zarówno w kuchni, jak i w urodzie. Teraz skupię się na jednym z nich, czyli na świetnym działaniu na włosy. Średnio raz w tygodniu, po umyciu włosów, wcieram go w końcówki, rozczesuję i zostawiam włosy, aby wyschły. Nawilża (więc jest to świetny sposób szczególnie dla osób, które używają dużo prostownicy, lokówki czy suszarki, a także dla tych z Was, które farbują włosy) i odżywia.

Poza tym, robię maskę z mojego DIY (link tutaj) około dwa razy w miesiącu. Wszystko jest zapisane w notce.



Siemię lniane
Siemię lniane działa świetnie na włosy- po nim po prostu szybciej rosną. Wiele z Was pewnie słyszało o tym sposobie i jestem po prostu kolejną osobą, która go poleca. Codziennie rano wsypuję do szklanki dwie łyżki siemienia, zalewam wrzątkiem (nie cały kubek wrzątku, ale tyle, żeby zakryło nasionka, jeśli wiecie, o co mi chodzi), czekam 5-10 minut i jem. Można dodać miodu albo bananów, jeśli komuś bardzo przeszkadza smak tej mikstury.
Tak tylko na marginesie- siemię lniane również przyspiesza przemianę materii, więc jest dobre dla osób, które chcą zrzucić kilka kilogramów!




I to tyle! Moja rutyna, jeśli chodzi o pielęgnację włosów. 
Macie coś do polecenia? Miłego dnia :)
 photo envye.jpg
envye blogger theme