facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

7 sierpnia 2015

JULY FAVOURITES 2015


Bez zbędnych wstępów (do których mam stety-niestety skłonność) zapraszam na lipcowe ulubione położone na pościeli obok okularów przeciwsłonecznych i szkatułki z Meksyku, co w sumie oddaje ten miesiąc. Dużo słońca, zwiedzania i odpoczywania również. I kilka świetnych produktów, które mam dzisiaj do polecenia. Enjoy :)




Real Techniques by Sam and Nic Chapman Foundation Brush
Real Techniques by Sam and Nic Chapman Powder Brush

Wybrałam się, jak to mam w zwyczaju, na przechadzkę po TK Maxx i znalazłam te właśnie perły w dość niskiej cenie. W żadnym z polskich sklepów nie są dostępne, ale można je zamówić z wielu stron internetowych. Miałam nawet w planie zamówienie ich, ale skoro mogłam przypadkiem kupić stacjonarnie to kupiłam i jestem zachwycona. Pędzle Real Techniques są znane ze swojej świetnej jakości na całym świecie.  Te są moje pierwsze, ale mam nadzieję, że nie ostanie.



Revlon Colorstay Liquid Lipstick in 010 Hot Tomato
Golden Rose Dream Lip Liner

Na temat tej szminki w płynie powstała cała notka (klik), więc się nie powtarzam. A kredki Golden Rose (których mam chyba 8 i jestem pewna, że wykupię wszystkie kolory do końca roku) są jakościowo świetnie, a cenowo po prostu zabawne- kilka złotych, a produkt wystarcza na bardzo długo. To mogę polecić dosłownie każdej z Was, bo to nie jest olbrzymi wydatek, a efekt jest wspaniały. Kolor też na pewno znajdziecie dobry dla Was- ja najbardziej lubię czerwienie.



Maybelline Brow Drama Brow Mascara in Dark Brown
Chanel Inimitable Mascara 

O tej maskarze do brwi mówią wszyscy i wszędzie w świecie blogów i na YouTube, więc i ja uznałam, że to czas, aby spróbować. I faktycznie utrzymuje brwi w perfekcyjnym stanie przez cały dzień. Duży plus za to, że jest w trzech różnych kolorach. Ja osobiście lubię, kiedy moje brwi są mocno podkreślone, ale nie wszyscy tego chcą. Jest wersja jaśniejsza i transparentna.

A tusz do rzęs Inimitable kupiłam w sklepie bezcłowej na lotnisku, bo byłam po prostu spragniona nowego tuszu, a kosmetyki Chanel mnie jeszcze nie zawiodły. I powiem szczerze- jeden z najlepszych produktów do rzęs na świecie. Wydłuża, pogrubia, nie skleja, nie osypuje się i nie ma z nim ŻADNEGO problemu. Jeśli coś z wyższej półki to ten tusz.


Elizabeth Arden 8 Hour Cream
Za granicą jest to jeden z klasyków. u nas mniej znany, ale słyszałam o nim i kupiłam w TK Maxx (naprawdę polecam do robienia zakupów na dziale z kosmetykami w tym sklepie, tam jest miliard okazji na kupienie czegoś, czego nigdzie indziej się w Polsce nie dostanie i w dodatku taniej). Świetnie nawilża, uratował mój spieczony słońcem nos i przez niego moje usta nie są już tak wysuszone, a zawsze miałam z tym straszny problem i piekły mnie przez 75% mojego żywota.


Nivea Sun Karotenowy Balsam do opalania SPF 6
Perfecta Ice Patch 

W tym miesiącu nie za wiele pielęgnacji, ale mam nowy i niedrogi balsam do opalania. Bardzo szybko się wchłania i dobrze chroni. W sumie co więcej można napisać o nudnym balsamie do opalania?
A te płatki pod oczy są super na upały, bo najpierw się je wkłada do zamrażarki, a potem nakłada. Ochładzają i dają przyjemne uczucie, kiedy jest 35 stopni w mieście- a nie w Meksyku.


A co Wy pokochałyście w tym miesiącu? Podzielcie się, chętnie pójdę na zakupy ;) Miłego dnia!


GAZETKI


 photo envye.jpg
envye blogger theme