facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

7 czerwca 2015

MINIMALISTIC AT THE SEASIDE

Im częściej je odwiedzam, tym bardziej je uwielbiam. Polskie morze. 




Gonimy się, kto wyjedzie na wakacje dalej, w miejsce bardziej egzotyczne, bardziej odległe. Nie zaprzeczę temu, że Adriatyk jest atrakcyjny. Ocean Indyjski również. Ale ja lubię odwiedzać Bałtyk. 
Tak bardzo narzekamy na pogodę nad polskim morzem, a mi się trafiła wspaniała. Mimo, że byłam tam tylko od środy do niedzieli (niedziela aka dzień dzisiejszy- notka powstawała w podróży) to odpoczęłam od miasta i zdążyłam sobie poukładać kilka spraw. 
 
 Sukienka: H&M
 

I mam taką refleksję, która dotyczy większości z nas- nie doceniamy swoich własnych osiagnięć. Poważnie. Bo dla nas osiagnięcie to medal/doktorat/wyższe stanowisko w pracy/najwyższe stopnie w szkole czy na uczelni. A tymczasem dużo trudu kosztuje nas samo spróbowanie czegoś nowego. Samo wstanie z łóżka o tej szóstej (albo wcześniej, bo włosy się same nie ułoża). Samo zrezygnowanie z jakiejś przyjemności na rzecz obowiazku. Powiedzenie "ciesz się z małych rzeczy" tutaj też pasuje. Doceniajmy swoje własne starania, a łatwiej nam będzie sięgać po gwiazdy.


A teraz kosmetyki.


Chciałam opisać moją minimalistyczną kosmetyczkę na wyjazd nad morze, ale gdy zebrałam wszystko razem wyszło nie aż tak mało. Ale kosmetyków do makijażu też nie jest sporo i tak oto zaprzeczam samej sobie, więc po prostu polecę to, co wzięłam na te krótkie wakacje i co pewnie wezmę na wakacje dłuższe.


Tanning:
Shiseido Expert Sun SPF 30 For Face
Shiseido Protective Tanning Emulsion SPF 10 For Face/Body

Moja skóra nie jest bardzo wrażliwa na promienie słoneczne i opalam się bardzo wolno, więc dziesiątka do ciała jest w porządku, jednak gdybym jechała gdzieś, gdzie Słońce jest groźniejsze, wzięłabym jeszcze SPF 20. Przez kilka dni używałabym wyższego filtru, a potem, kiedy skóra by się już trochę przyzwyczaiła do słońca, zmniejszyłabym SPF.
A na twarz zawsze uważać trzeba bardziej, bo skóra na niej jest o wiele wrażliwsza.


Soraya Balsam po opalaniu
Dla mnie rzecz niezbędna. Bo skórę, po wystawieniu na słońce, trzeba mocno nawilżyć.



 Shower:
Dove Original Deodrant
The Body Shop Fuji Green Tea Body Wash 
Nie będę przynudzać o takich podstawach. Używam tylko tego dezodorantu od lat, bo jest bardzo delikatny dla skóry. I mam małą obsesję na punkcie kosmetyków o zapachu zielonej herbaty.

Alfaparf Keratin Therapy Maintenance Shampoo
Mam włosy wyprostowane keratynowo, więc specjalny szampon to potrzeba. Nie polecam oczywiście ludziom, którzy nie mieli do czynienia z tym zabiegiem, ale jeśli ktoś miał- kupcie to.




 The Rest:
H&M Body Splash in Pink Dream
Co roku kupuję mgiełkę na lato w H&M i w tym roku, szczerze, trafiłam na najsłabszą, bo trochę się kleiła. Ale wiem, że szwedzka marka wypuściła też kilka innych mgiełek w tym roku, więc unikajcie tej.

Bioderma Micelle Solution Woda Miceralna
Legenda, której fenomen zrozumiałam po spróbowaniu. Na pewno będę jeszcze o niej pisała, bo już kupiłam zapasy. Wydajny i bardzo, bardzo delikatny. W ogóle nie drażni, a przy tym zmywa wszystko.


Dr. Scheller krem nawilżający
EOS Lip Balm in Coconut
Dwie rzeczy, które uwielbiam już od jakiegoś czasu, świetnie nawilżają i świetnie pachną.

Maybelline Dream Pure BB 8-in-1 BB Cream in Light
Mój ulubiony krem BB. Lekki, więc idealny na lato. Dobrze kryje i trzyma się na buzi. Bez pudru i armii baz czy utrwalaczy.

Maybelline Lash Sensational Waterproof Mascara
Nad morze o wiele bezpieczniejszą opcją jest coś wodoodpornego. Lubię ten tusz, rzęsy wyglądają z nim świetnie. A o to chodzi- szczególnie, gdy jest jedynym kosmetykiem, jakiego używam jeśli chodzi o oczy.


Miłego tygodnia Moje Panie! Lubicie polskie morze bądź któryś z przedstawionych kosmetyków? :)


GAZETKI




 photo envye.jpg
envye blogger theme