facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

25 lutego 2015

Moje dwa ulubione czerwone lakiery | Paznokcie

Dzisiaj szybki post o dwóch odcieniach czerwieni, które uwielbiam. Bo która z nas nie potrzebuje czerwonego lakieru?

Essie w kolorze A List
\
Sally Hansen Complete Salon Manicure w kolorze 570 Right Said Red

Obydwa lakiery są świetnej jakości, na moich paznokciach trzymają się stosunkowo długo- jak wszystkie inne tych firm, a mam po kilka. Essie jest po prostu bardziej intensywnym odcieniem, podczas gdy Sally Hansen zahacza o pomarańcz. Mam jeszcze kilka czerwonych, ale bez tych dwóch nie wyobrażam sobie mojego funkcjonowania (może nieco przesadziłam, ale je uwielbiam).


U Was też Essie i Sally Hansen sprawdzają się najlepiej?


Można je dostać w Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)


24 lutego 2015

Luty 2015 | Wykończone

Luty już się kończy, więc czas na jedno z moich małych podsumowań. Kilka produktów, które zużyłam!

Calvin Klein Down Town Body Lotion
Nie zaczęłam tego balsamu w tym miesiącu, po prostu została mi resztka i go zużyłam. Pachnie tak, jak perfumy o tej samej nazwie- mocno i kobieco.


Balsam do ciała Masło Kakaowe Ziaja
Kolejny produkt, którego w lutym nie zaczęłam, ale skończyłam. Pisałam już o tym balsamie, bardzo ładnie pachnie i jest wydajny, ale nie nawilża najlepiej. Dla osób ze skórą, która nie potrzebuje regeneracji.

Podkład Rimmel Wake Me Up w kolorze 103 True IvoryJestem teraz opalona, więc mam nieco ciemniejszą karnację- jednak nie aż tak ciemną, aby zmieniać podkład, więc, w proporcji 2:1, dodawałam tego odcienia do mojego normalnego Ivory. Zużycie tego produktu właśnie w taki sposób zajęło mi wiele tygodni, gdyż kupiłam go w lato 2014. A recenzja podkładu tutaj (klik).

Yves Rocher Sebo Vegetal Purity Mask
Rzecz, którą zawsze mam. Pięciominutowa maska na twarz, która oczyszcza jak żadna inna. To moje czwarte albo piąte opakowanie i będę kupować dalej.


Lirene Sun Starter Przyspieszacz opalaniaTrochę dziwna pozycja jak na zimę, aczkolwiek w tym miesiącu miałam okazję wyjechać i złapać trochę słońca. Dwa tygodnie przed wylotem zaczęłam stosować ten produkt, bo opalam się dość wolno i chciałam przyspieszyć ten proces. I tak, zadziałało! Plus balsam ślicznie pachnie. Niestety takie opakowanie wystarczyło tylko na wspomniane 2 tygodnie (nawet je rozcięłam, żeby wydobyć wszystko), więc przed wakacjami letnimi pewnie będę musiała zainwestować w jeszcze jedno opakowanie. Albo dwa :)

Balsam Lirene, Ziaja, podkład Rimmel dostępne są w drogeriach np
Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Koliber (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Natura (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

Balsam Calvin Klein dostępny jest jako dodatek do perfum.
Maska Yves Rocher jest do znalezienia w sklepach marki

A co wy zużyłyście w tym miesiącu?



23 lutego 2015

Druga szansa | Kosmetyki

Mam w mojej garderobie spory, wikliniany koszyk, do którego wrzucam produkty, które mi się nie sprawdziły. Nie chcę ich tak od razu wyrzucać, bo zawsze myślę, że jeszcze kiedyś mogą się przydać- chociażby do napisania notki. Ostatnio sprzątałam i postanowiłam, że wezmę dwa kosmetyki z powrotem do łazienki i potestuję ponownie, zanim skreślę je definitywnie.


Puder brązujący Miss Sporty Tan Up Your World w kolorze 020 Hawaiian Hula
Jestem zaskoczona pozytywnie, ale tylko z jednego powodu- mam karnację o ton ciemniejszą niż wtedy, kiedy testowałam ten puder po raz pierwszy. Teraz nie jest mi potrzebny bardzo ciemny odcień, bo moja cera wygląda na muśniętą słońcem przez to, że po prostu się opaliłam.
Puder brązujący, który nie jest wydajny, trzeba się nim trochę pobawić, żeby było widać cokolwiek ALE polecam go dla ciemniejszej karnacji i dla osób, które wiele nie potrzebują. Nie jest kosztowny, więc zbyt wiele nie stracicie, a da się nim osiągnąć bardzo delikatny efekt- jeśli komuś chodzi o to, to jak najbardziej.


Tusz do rzęs Essence Multi Action Blackest Black Mascara
Niestety- ten tusz zostanie w wiklinowym koszyku. Dlaczego? Efekt, który daje, nie jest wcale zły- fajnie pogrubia, znośnie wydłuża. Problem tkwi w tym, że nie utrzymuje się na rzęsach. W skrócie, po kilku godzinach wyglądasz jak panda.
Myśląc o 'kilku godzinach' nie mam na myśli dziesięciu, ale trzy. Słabo i nie warto, gdyż maskar na rynku jest naprawdę wiele, można wyminąć ten produkt bez problemu.

Miałyście do czynienia z tą dwójką?

Produkty dostępne w Naturze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

22 lutego 2015

Projekt 7 Dni | Pielęgnacja


O tym, jak postanowiłam sprawdzić, czy mniej to faktycznie więcej.

Tydzień temu byłam na tygodniowymi wyjeździe do Kenii. Było tam gorąco, mój dzień to było głównie opalanie, więc nie chciało mi się malować, zmywać makijażu i znowu się malować po to, aby znowu wszystko zmyć po kilku godzinach- to zrozumiałe. Postanowiłam też ograniczyć moją pielęgnację do dosłownie jednego kosmetyku (nie musiałam przecież używać niczego do demakijażu) i sprawdzić, jak na to zareaguje moja cera.

Dr Scheller Krem Nawilżający Distelol & Chiasamen (kupiony w TK Maxx)
Codziennie używałam tylko kremu nawilżającego, rano, po przemyciu buzi wodą. Moim zdaniem jest to najważniejszy kosmetyk w pielęgnacji skóry, szczególnie, gdy jest narażona na bardzo wysokie temperatury i słońce. Uważam, że nawet jeśli Twoja cera teraz wygląda świetnie, ale nie nawilżasz jej w ogóle, kiedyś na tym ucierpi. Krok tak podstawowy jak demakijaż.

Nivea Odświeżająca Pianka Oczyszczająca
Drugi i ostatni kosmetyk, którego używałam podczas tych siedmiu dni. Nie codziennie- tylko wtedy, gdy czułam, że potrzebuję dodatkowego oczyszczenia np po wyjściu z samolotu.


Ważne jest również to, że piłam bardzo dużo wody- około trzech litrów dziennie. Leżąc w pełnym słońcu chciało mi się pić, zimny napój był najlepszym ukojeniem.

Rezultaty: Kondycja mojej skóry faktycznie się polepszyła. I to znacznie. Nie była wysuszona, bo nawilżałam od zewnątrz i zewnątrz, ale nie było żadnych niedoskonałości, wyglądała świeżo i promiennie. Myślę, że ten projekt powtórzę w lato, kiedy znowu wyjadę gdzieś, gdzie nie będę mieć ochoty na makijaż. I Wam również polecam taki eksperyment, ale nie u każdego musi zadziałać tak dobrze.

Próbowałam też zrobić to w domu, aczkolwiek nie wyszło tak dobrze, jak się spodziewałam z prostej przyczyny- tutaj się maluję i wolę z tego nie rezygnować, tylko po prostu dbać o cerę trochę bardziej.

Mniej znaczy więcej, co o tym myślicie?

Piankę Nivea znajdziecie w drogeriach np Koliber (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Natura (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
 photo envye.jpg
envye blogger theme