facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

21 lutego 2015

Świetna promocja w Hebe- drugi za 1 grosz!

Tu nie chodzi o byle co, tylko o lakiery Essie. Ja uwielbiam ich jakość, a kolorów mają naprawdę wiele, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Drogeria Hebe zrobiła teraz dość dużą promocję- kupujesz jeden, drugi kupujesz za grosik. Pomyślałam, że dam Wam znać, bo to się naprawdę opłaca. Te lakiery są porządne, wytrzymują stosunkowo długo i są śliczne.

Ja na razie się skusiłam na 4 (płacąc tak naprawdę za 2) widoczne na zdjęciu.

Czerwony to A List, połyskujący szmaragd- Trophy Wife, niebieski Lapiz of Luxury i różowy Pink Diamond.

Jest szansa na to, że skuszę się na jeszcze więcej kolorów- promocja trwa do 4 marca albo do wyczerpania zapasów, czyli mam jeszcze czas. Wy też, więc polecam.

Katalog Hebe tutaj- klik

Trendy w makijażu/włosach z Elle UK: LUTY 2015 | Trendy

Jak dawno nic już nie pisałam o modzie w kosmetykach! Mając przed sobą Elle z Wielkiej Brytanii pomyślałam, że to już czas. Co tam mamy?


Pink for grown- ups, czyli po prostu róż. Dużo. Na ustach, na powiekach, na policzkach. Ja osobiście ostatnio polubiłam ten kolor w makijażu, więc jestem za i z tego trendu pewnie będę korzystać.



#IWokeUpLikeThis, czyli im naturalniej, tym lepiej. Trzeba zadbać o wygląd cery i na tym się skupić. Mniej znaczy więcej w tym sezonie, co łatwo będzie wykorzystać w życiu codziennym.

Warkocze. Moje włosy są nieco za krótkie, ale jeśli ktoś ma długie, grube włosy- coś dla Was. Taka prosta fryzura jest bardzo pożądana.

Eyeliner jest teraz dość ważnym elementem w kolekcjach wizażystów na pokazy, pojawia się często przy wyjściowych kreacjach. Wykorzystaj to, bo kreskę wraz z metalicznym cieniem, zrobisz w domowym zaciszu.

The Return Of The Blow-Dry! Znowu do łask wróciło suszenie włosów i stylizowanie ich zamiast lokówki, prostownicy i całego tego arsenału. Nie wytłumaczę, jak to robić, ale podrzucę dwa filmiki z kanału, który lubię. Myślę, że pokażą zainteresowanym kilka sztuczek.

Pierwszy filmik pokazuje, jak wystylizować włosy na proste, a drugi- na falowane.




Jaki jest Wasz ulubiony trend?



17 lutego 2015

Co powinno być w każdej kosmetyczce? Moje podstawy



Dzisiaj notka, w której powiem o tym, co, według mnie, powinno być w każdej kosmetyczce. Nie każdy musi się zgodzić, ale, według mnie, tych kilka pozycji może całkowicie zrewolucjonizować nasz wygląd, więc warto dać im szansę.

Nie chodzi o to, żebyście miały wszystko tej samej firmy i tego samego odcienia, co ja. To notka dla osób mniej obeznanych w makijażowym świecie proponująca kilka pozycji. A dla osób z przepełnioną już szafką- polecająca moje podstawy, czyli produkty, z którymi spokojnie bym przeżyła i wyczarowała sporo.

Krem BB Maybelline Dream Pure BB 8-in-1 BB Cream
Podkład Revlon Colorstay
Korektor w sztyfcie Miss Sporty
Korektor rozświetlajacy Eveline ArtScenic

Recenzja kremu BB Maybelline z porównaniem do innych klik
Recenzja Revlon Colorstay klik

Dobrze dobrany podkład można mieć tylko jeden. Dobrany nie tylko ze względu na kolor cery, ale też na to, co ma robić. Dla mnie byłby to Revlon Colorstay, którego bardziej szczegółową recenzję zalinkowałam na górze. Poza tym, uważam, że warto mieć dobry krem BB. Na wakacje, na te lepsze dni dla skóry.
Jeśli chodzi o korektory, ten w sztyfcie na niedoskonałości, a z pędzelkiem rozświetla i jest idealny pod oczy. Do ładnie i bardzo świeżo wyglądającej skóry nic więcej nie potrzeba.


Puder brązujący Bourjois
Róż Bourjois w kolorze 15 Rose Eclat
Kredka do brwi Golden Rose Dream
Tusz do rzęs Inglot Long & Fine Lashes

Puder brązujący i róż Bourjois to moje obsesje, wiem. Są bohaterkami wielu już notek, ale uwielbiam te produkty i zawsze będę polecać.
Róż można mieć jeden. Ja osobiście mam kilka kolorów, ale da się dobrać jeden uniwersalny. Dobry jest właśnie taki delikatny odcień.
Jeśli chodzi o brwi, moim zdaniem, czymś podkreślić je trzeba. Polecam znalezienie własnej ulubionej metody (o czym kilka słów tutaj), moja to kredka.
A tusz? Wybrałam taki, którego jedna warstwa daje bardzo delikatny, naturalny efekt, ale 2 czy 3 są już bardziej wyjściowe. Czyli można zrobić wszystko.

Cienie z palety Naked Basics
Eyeliner Rimmel Scandaleyes
Kredka do oczu Essence w kolorze Hot Chocolate


Dlaczego Naked Basics? Te kilka kolorów potrafi działać cuda, bo można mieć zarówno lekki, naturalny makijaż, jak i wyjściowe oko. Wystarczy się pobawić kolorami!
Moim zdaniem, jeden eyeliner powinien w kosmetyczce być. Przynajmniej. Mój ulubiony to ten w kremie.
Brązowa kredka do oczu również jest bardzo przydatna. Według mnie, wręcz obowiązkowa.

Szminka w kredce Astor
Szminka M.A.C. Satin w odcieniu SNOB
Szminka Clinique Long Last Lipstick w kolorze Perfect Beige
Szminka Yves Rocher Couleurs Nature w kolorze No 7
Szminka Essence w kolorze 14 Adorable Matt!

Kolory szminek: różowy, czerwony, nude i, jak ja to nazywam, szampan. Dlaczego? Dla mnie różowy jest logiczny, każda kobieta powinna mieć swój odcień na usta. Wygląda dobrze w makijażu codziennym i większość kobiet czuje się w nim dobrze.
Czerwony- na większe wyjścia bądź, dla osób bardziej pewnych siebie, częściej.
Nude wygląda świetnie, kiedy nie chcemy za dużo, ale chcemy coś. A szampan, czyli coś pomiędzy złotym a brązowym, jest delikatny i bardzo często używany przeze mnie od poniedziałku do piątku.

Dorzuciłam tutaj też szminkę w kredce Astor (już dość starą, ale nadal można nią podbijać świat) bo to przydatny gadżet dla osób wiecznie w biegu. Łatwiejsza niż szminka standardowa, a efekt? Jest.


A co jest w Waszych podstawach?

Szminka Yves Rocher dostępna w sklepach marki
Puder MAC i szminka MAC dostępne w sklepach marki
Paleta Naked Basics, szminka Clinique dostępne są w Sephorze
Tusz Inglot dostępny jest w sklepach marki
Cała reszta jest w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)






16 lutego 2015

Mleczko bardzo nawilżające- Le Petit Marseillais | Pielęgnacja


W zeszłym tygodniu byłam na wakacjach w gorącej Kenii, więc potrzebowałam czegoś nawilżającego do ciała. Jak sprawdził się Le Petit Marseillais?

Le Petit Marseillais Mleczko Nawilżające

10 godzin dziennie w pełnym słońcu potrafi wysuszyć skórę. To mleczko jest produktem, który mogę polecić na ratunek. Zaskoczyło mnie to, że tak dobrze nawilża. Na opakowaniu co prawda jest napisane 'bardzo sucha skóra' ale im więcej produktów testuję tym lepiej wiem, że obiecanki producentów niekoniecznie są prawdziwe. Ten produkt jednak dobrze spełnił to, co miał zrobić. Wykonał robotę. Nie mam nic do dodania.

Zapach jest średni. Oczywiście nie drażni i nie śmierdzi, ale są lepsze cuda. Działanie jednak sprawiło, że po to mleczko będę sięgać w momentach kryzysowych czyli chociażby po długim opalaniu czy, zupełnie przeciwnie, w zimę (czyli tu i teraz), bo mróz też najlepszy dla skóry nie jest.

Czas wchłaniania- standardowo. Oczywiście zależy od ilości nałożonego produktu, ale nie było to bardzo szybko ani wolno. Normalnie. Nie narzekam, ale się nie zachwycam.

Do kupienia w Rossmannach (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

15 lutego 2015

Moje doświadczenia ze spirytusem kosmetycznym

Co to jest? Dlaczego w ogóle ktoś chciałby to trzymać w łazience?

Spirytus salicylowy (inaczej kosmetyczny) to 2% roztwór kwasu salicylowego w alkoholu etylowym i wodzie. Taka miksturka, w której 68% to etanol, 2% to kwas salicylowy, 30% to woda. Czasami 29% to woda, a 1% to różne niesamowite zapachy, barwniki i więcej chemii.

Produkt ten jest stosowany do odkażania, ale wiele osób (może nie tak znowu wiele, ale jakieś osoby na pewno) stosują go na trądzik. Ja również spróbowałam. Jak to działa?

Nie polecam na blizny bądź też wypryski, które już się goją, bo to po prostu nic nie da i nie ma żadnego sensu. Polecam to natomiast na pryszcze, które dopiero się pojawiają, są w stanie zapalnym. Spirytus kosmetyczny wysuszy i sprawi, że problemy szybciej się zagoją.

Trzeba jednak wspomnieć o jego podstawowym minusie, czyli o wysuszaniu skóry, gdzie tego nie chcemy. Dlatego jeśli zdecydujesz się na używanie spirytusu salicylowego, to patyczkiem i wyłącznie na miejsca, na które ma działać.

Polecam tą rzecz osobom, które mają naprawdę spore problemy z trądzikiem, bo to jest niedroga sprawa. Ale nie za dużo- po co przesuszyć sobie cerę?



 photo envye.jpg
envye blogger theme