facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

29 września 2015

10 ULUBIONYCH KOSMETYKÓW Z DROGERII


Jestem praktycznie pewna tego, że już kiedyś podobny post się na tym blogu pojawił ALE ostatnio pomyślałam, że zrobię taki kolejny, bo mam sporo produktów z drogerii, które pokochałam naprawdę niedawno i chcę się nimi podzielić. Większość z nich już się na moim blogu pojawiła, ale przypomnę i dodam kilka całkowicie nowych rzeczy, więc zapraszam!



1. Collection Lasting Perfection Concealer (kolor 1 Fair)
Technicznie nie jest to dla nas Polek produkt drogeryjny, bo nie ma go w naszych drogeriach, ale kupienie go w dobie internetu nie jest problemem i, nawet z przesyłką, nie będzie to straszny wydatek.
Recenzję już napisałam (klik), więc się nie powtarzam tylko odsyłam i przyznaję, że jestem w fanklubie tego korektora.




2. Bourjois Bronzing Powder (kolor 52 Peaux mates)
Ten puder brązujący kiedyś wyglądał jak czekolada, ale jest bardzo kochany przeze mnie i nieco zużyty. Pojawia się w prawie każdym moim makijażu na blogu i używam go praktycznie codziennie w moim makijażu. Nie boję się stwierdzenia, że to mój ulubiony puder brązujący wszechczasów. Jeśli to nie robi mu reklamy to nie wiem, co zrobi, ale jeśli ktoś szuka świetnego produktu to na tym się nie zawiedzie. Używają go moje koleżanki i miliony innych blogerek. A w drogeriach jest naprawdę niewiele dobrych, brązowych pudrów (większość wpada w brzydki pomarańcz).




3. Maybelline Brow Drama Sculpting Brow Mascara (kolor Dark Brown)
Tego tuszu do brwi zaczęłam używać w lipcu tego roku i całkowicie odmienił moje brwi. Wystarczą dwa pociągnięcia kosmetykiem i brwi są zrobione, ułożone przez szczoteczkę, mają kolor i przy tym wszystkim wyglądają naturalnie. I już nie bawię się z cieniami i skośnymi pędzelkami, co zabierało mi strasznie dużo czasu, a prościej było o schrzanienie makijażu niż teraz. Istnieje też wersja transparentna, czyli dla każdego coś się znajdzie- ja jednak lubię mocno podkreślone brwi, więc używam najciemniejszego wariantu.





4. Szminki Kobo 
(posiadam 3 kolory, odpowiednio 307 Cherry Lips, 114 Drop of Wine, 111 Coral Chic)
Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego nikt w polskiej blogo/vlogosferze kogo bym czytała czy oglądała nigdy nie zwrócił uwagi na te szminki. A są genialne- świetnie napigmentowane i bardzo trwałe. Moją ulubioną jest najintensywniejsza Cherry Lips, którą nakładam rano i do powrotu do domu o godzinie 18 moje usta nadal są Cherry Lips, a poprawiam ją raz dziennie. A ich cena, w porównaniu do jakości, to praktycznie branie kosmetyków za darmo. Uwielbiam je i z pewnością powiększę kolekcję!





5. Maybelline Color Tattoo Gel-Cream Eyeshadow
(kolory odpowiednio: 25-Everlasting Navy, 40-Permanent Taupe, 45-Infinite White, 35-On and on Bronze, 50-Eternal Silver)
Te cienie są po prostu genialne. Nie dość, że mają niesamowite kolory z  połyskiem to w dodatku trzymają się na oku cały dzień i kosztują, szczerze mówiąc, grosze. Mój ulubiony to 35- metaliczny, połyskujący brąz przechodzący w złoto, który świetnie wygląda nawet sam na powiece. Aplikacja nie wymaga niczego, żadnych umiejętności, pędzla ani czasu. Nie mieć żadnego z tych cieni to dla mnie błąd jeśli ktoś się maluje, a lubi ten efekt metalicznego błysku.



6. Revlon Colorstay Combination/Oily Skin (kolor 150 Buff)
Ten podkład to jedyny, który zawsze mam na wyjazdach i zawsze mam w łazience, bo nie zawiódł mnie jeszcze nigdy. Trzyma się cały dzień, zakrywa wszystko, co ma być zakryte, a jakościowo jest jak produkty z najwyższej półki. Jedyny haczyk to fakt, że trzeba być ostrożnym i nakładać go bardzo mało, bo produkt nie ma pompki, ale po kilku użyciach to jest wyćwiczone, 




7. Volume Million Lashes Excess 
Tusz, który opisałam i porównałam z innymi z serii tutaj, ale w skrócie dodaje niesamowitej objętości i ma wydłużoną szczoteczką, która pozwala na wykonanie makijażu jednym pociągnięciem.






8. Rimmel by Kate Lipsticks
(kolory: 20, 30, 16)
Te szminki również uwielbiam. Świetnie się trzymają i mają piękne kolory. Tutaj pokazałam trójkę, której używam najczęściej- na jesień perfekcyjna jest dla mnie 30.





9. Lovely Gold Highliter 
To chyba jeden z najtańszych rozświetlaczy dostępnych w ogóle na rynku, a jest niesamowicie dobry. Nie mogę się nadziwić tym, jak niesamowicie napigmentowany jest i jaki świetny efekt daje na policzkach. Naprawdę polecam spróbowanie, bo strata w portfelu jest żadna, a produkt jest wydajny i zmienia naszą twarz. 




10. Rimmel Gel Eyeliner (kolor 01 Black)
I wisienka na torcie- jeden z moich ulubionych eyelinerów. Jest naprawdę trwały, wydajny i długo zostaje czarny. Tylko trzeba się liczyć z tym, że wiąże się z nim inwestycja w pędzelek (ten dołączony do produktu jest oczywiście beznadziejny), ale nadal polecam i będę go używać dalej!


A jakie są Wasze ulubione produkty z drogerii? :)

GAZETKI

2 komentarze:

  1. Nic nie używałam z Twojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam szminkę z Kobo w kolorze 305 Sensual Purple. Uwielbiałam ja dopóki w moje ręce nie wpadły szminki z Golden Rose Velvet Matte. Mam je w kolorach 02 12 14 18 i są cudowne. Utrzymują sie na ustach 8 godzin bez rzadnych poprawek i nie wysuszają ust dzięki lekko kremowej konsystencji. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme