facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

9 kwietnia 2015

MARCH FAVOURITES '15

Czy tylko ja zauważam to, jaki wpływ na ludzi ma pogoda? Dzisiaj jest ciepły czwartek, to jest niezaprzeczalne. Podczas świąt wielkanocnych padał śnieg. 
Dzisiaj jechałam autobusem i kierowca, który zazwyczaj na złość zamyka ludziom drzwi przed nosem i zdarzyło się to tyle razy, że nie jest to przypadek (tak, kojarzę kierowców- akurat na tej trasie jest zwykle o tej godzinie ten sam, jadę tą linią raz w tygodniu i zawsze o tej samej porze, o bilet przestał mnie pytać miesiące temu) i zrobił wyjątek od swoich osobistych reguł i wypuścił pewną kobietę przed przystankiem (wiecie, zatrzymał się na pasach, które jej pasowały, bo były blisko jej domu). Pomyślałam sobie, że to było bardzo miłe i jestem pewna, że w grudniu czy w innym śniegowym miesiącu (na przykład w marcu) ten akurat kierowca nie postąpiłby tak samo.

Zmianę zauważyłam też przez aplikację Snapchat, której używam prawdopodobnie za dużo, ale w sumie jest fajnym narzędziem do podzielenia się fajnymi miejscami i chwilami, więc jeśli ktoś jest sceptyczny to polecam przetestowanie. Moi znajomi mnie cały czas pytają o knajpki, w których byłam albo o potrawy, które robię (chwalę się im moimi podejściami do wegetariańskiej kuchni). Oczywiście zeszłam z tematu, chciałam powiedzieć o relacji pogoda-humor. Podczas świąt chyba każdy mój znajomy wysłał mi foteczkę śniegu z wulgarnym bądź smutnym podpisem, a dzisiaj te same osoby na MyStory wrzuciły zdjęcie nieba i cytaty z wesołych piosenek. I mam nadzieję, że dzisiaj po prostu im się chce.

Napisałam bardzo dużo zdań o czymś tak prostym jak pogoda. Ale doceniając proste rzeczy, które mamy, jesteśmy po prostu szczęśliwsi i chciałabym, żebyście cieszyli się słońcem i tym, że w końcu można założyć lekką kurtkę, a nie te irytujące i ciężkie puchowe czy płaszcz. Ręce nie odmarzają, kiedy trzeba je wyciągnąć z kieszeni, aby przełączyć piosenkę, której słuchamy.


Wyżej napisałam zdanie o docenianiu tego, co mamy i to też jest myślą przewodnią tej notki, bo dużo moich ulubionych kosmetyków z marca to rzeczy, które mam od miesięcy, ale leżały na dnie szuflady czy kosmetyczki. Teraz je znalazłam i zakochałam się na nowo. Polecam sprzątanie w łazience przed zakupami, bo wtedy okaże się, czego nie musicie kupować.


Clean & Clear Morning Energy to mój ulubiony krem nawilżający w tej chwili, jest bardzo delikatny, ładnie pachnie, szybko się wchłania i leżał w szufladzie z 4 miesiące, nieużywany. Ten śliczny, fioletowy żel to produkt z Yves Rocher. Nie muszę chyba tłumaczyć, że jestem fanką tego sklepu i ich zapachy są najlepsze.
Suchy szampon Batiste o zapachu cherry nie znalazł się bez przyczyny w ulubionych. Uratował mi życie. Pewnego dnia zaspałam, więc musiałam się zbierać bardzo szybko, zdążyłam na autobus i dojechałam. Na miejscu spotkania miałam jeszcze kilka minut do przyjazdu znajomej, więc poszłam się przejrzeć na spokojnie i okazało się, że moja włosy wyglądają, jakbym ich nie myła przez dwa tygodnie. Dzień wcześniej robiłam sobie maskę do włosów i chyba nie zmyłam jej dokładnie, a w domu nie zauważyłam tej tragedii, bo szybko się rozczesałam, związałam włosy i wyszłam. I tutaj genialny wynalazek Batiste uratował mi skórę, miałam mały suchy szampon w torbie, spryskałam nim włosy i wyglądały bardzo dobrze. Nikt nie wie o mojej przygodzie z maską (to znaczy, teraz już wie sporo osób, bo właśnie to opublikowałam w internecie), ale nikt nie widział moich włosów w tym strasznym stanie, gdyż miałam czapkę tego dnia i w autobusie wszystko było ukryte.  I zainwestujcie w mały Batiste, dla bezpieczeństwa.






Kredka M.A.C. w kolorze Teddy to zwykła brązowa kredka, którą mam od sierpnia zeszłego roku, ale teraz zaczęłam jej używać znowu i znowu wpadłam w obsesję. Jest świetna. M.A.C. jest najbardziej znany ze szminek i rzeczy do policzków, a ja, jakbym miała sobie zostawić jeden z moich produktów marki, to postawiłabym na kredkę.
Widać też róż w kremie Rimmel Stay Blushed w kolorze 002 Touch of Berry. Nie daję zdjęcia produktu na kartce czy na ręce, bo na policzkach wygląda zupełnie inaczej. Ja widziałam w sklepie tylko jeden kolor, więc nie ma wyboru. Ten jest bardzo delikatny, jasny. Oczywiście różowy. Wygląda bardzo naturalnie, aczkolwiek dopiero po kilku podejściach do niego wiem, ile go dokładnie potrzeba, więc jeśli ktoś się zdecyduje to popróbujcie, pobawcie się. Efekt jest super i produkt jest wygodny, bo niewielki i nie trzeba pędzla.










 Mam tu też róż Bourjois w kolorze 37 Rose Pompon. Spróbowałam go rozetrzeć na kartce i wygląda całkiem podobnie do tego, jak wygląda na skórze. Bardzo delikatny, wpada w pomarańczowy, wygląda świeżo i dziewczęco. A niżej cień w musie Chanel Illusions D'Ombre. Jakość doskonała, na skórze mój akurat odcień wygląda na szary. I się błyszczy. Mój wybór na większe wyjścia. Mniejsze czasem też.




















 
M.A.C. Lipglass w kolorze AC2 Pink Nouveau      pojawiał się już w moich notkach wiele razy, mam od miesięcy, używam średnio 4 dni w tygodniu, niesamowicie napigmentowany. Primer do powiek Urban Decay również przeleżał trochę czasu nieużywany, ale jest świetny, utrzyma najwredniejsze cienie. Tusz do rzęs Clinique Lash Power Mascara w kolorze 004 Dark Chocolate to też produkt, którego nie doceniałam. Jest jednym z nielicznych tuszy, które mi się nie osypują.



 Korektor Eveline Artscenic jest jednym z najbardziej niedocenianych według mnie produktów do makijażu i nie mam pojęcia, dlaczego tak mało osób się nim zachwyca, bo jest czym. Naprawdę tani i robi wszystko, wystarcza na bardzo długo. Został jeszcze puder transparentny Kryolan, wielkie opakowanie, bardzo wydajny i świetnie matujący. Wygląda jak mąka, na skórze oczywiście nie. Ale uwaga, bo brudzi czarne spodnie. Sprawdzone info.












Używałam w marcu (i teraz też się to za bardzo nie zmieniło) trzech lakierów na zmianę- Chanel Nail Colour w kolorze 629 Atmosphere, M.A.C. Studio Nail Lacquer w kolorze Snob i Rimmel 60 Seconds w kolorze Lose Your Lingerie.













Napiszcie, co Wy uwielbiałyście w marcu, bo jestem ciekawa. Dziękuję za komentarze :) Miłego dnia

G A Z E T K I

https://douglas.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-douglas-01-04-2015,12777/1/https://drogerie-natura.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogerie-natura-02-04-2015,12741/1/https://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-30-03-2015,12697/1/



3 komentarze:

  1. uwielbiam ten puder Kryolan ale chyba chciałabym go już skończyć i kupić coś innego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ten róż Bourjois kompletnie się nie sprawdził. Na moich policzkach jego trwałość wynosiła zaledwie kilka godzin. Potem znikał.

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme