facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

11 kwietnia 2015

BACK WITH REVIEWS; FARMONA


Od naprawdę długiego czasu (jak na osobę prowadzącą blog głównie o kosmetykach, bo reszta ludzi raczej nie ma tego w zwyczaju) nie napisałam żadnej porządnej recenzji. Pewnie po tytule i po tym zdaniu dało się wywnioskować, że zamierzam właśnie tu i właśnie teraz zaprezentować właśnie taki post oceniający dwa produkty, które testuję sobie już od 7 tygodni. Przez to, że tak dawno nie robiłam recenzji chciałam dodać zdanie typu 'jeśli ktoś nie lubi recenzji to przepraszam', aczkolwiek czy ktoś z bloga o tematyce beauty może być poirytowany oceną kosmetyków? Ale tylko tak technicznie dodam, że tych takich 'surowych' recenzji będzie na moim blogu w przyszłości mniej niż było. Po prostu czasem są produkty, które lubię/których nienawidzę tak bardzo, że muszę to udowodnić.




 Farmona Nivelazione Intensywny Koncentrat Wyszczuplająco-antycellulitowy

Obietnice z opakowania (które ciężko jest rozszyfrować ze zdjęć, więc je po prostu napiszę, a w nawiasiku ocenię, czy były prawdziwe)

Po 2 tygodniach stosowana u 91% badanych widoczne wygładzenie skóry (true story)
Po 4 tygodniach stosowania u 94% badanych wyraźna redukcja cellulitu (tak)
Po 6 tygodniach stosowania u 89% badanych zmniejszenie obwodu uda aż do 2,6cm (niestety nie zmierzyłam, ale prawdopodobnie coś się zmniejszyło)

 Ekskluzywna, rozgrzewająca receptura koncentratu
-aktywnie modeluje sylwetkę
-efektownie zwalcza nawet uporczywy cellulit
-wspomaga walkę ze zbędnymi kilogramami, udoskonalając kształt i wygląd kobiecego ciała
-doskonale wygładza i wzmacnia strukturę skóry, pozostawiając ją gładką i napiętą, bez zgrubień, fałd i nierówności




I teraz tak. Nie możemy oczekiwać od kosmetyku, że nas odchudzi i pozbawi wszystkich problemów z ciałem- bądźmy realistami, to by było za proste i za piękne. Dla zdrowej i pięknej figury trzeba zdrowo się odżywać, pić dużo wody i ćwiczyć, a taki krem, ten, który mam czy jakikolwiek inny, ma wspomagać nasze wysiłki- a jeśli się nie wysilamy to coś zmieniać, ale nie dramatycznie. To jest krem, nie cudotwórca. Moje oczekiwania były więc realistyczne.

Mi ten krem faktycznie pomaga, chociaż byłam nastawiona sceptycznie do produktów tego typu- myślałam po prostu, że nie dają nic. A tu proszę. Codzienny wieczorny masaż brzucha, ud i pośladków faktycznie sprawił, że moja skóra wygląda na bardziej gładką, co się na pewno przyda, bo sezon noszenia szortów jest już bardzo blisko. Dla mnie produkt to miłe zaskoczenie i już trochę nawyk, bo jestem tak przyzwyczajona do tego, że przed balsamem nawilżającym robię sobie krótki masaż właśnie nim.

Jeśli chodzi o wydajność- takie opakowanie na dwa miesiące stosowania spokojnie. Ja jestem osobiście osobą, która używa wszystkich produktów dziwnie szybko w porównaniu do reszty populacji, więc u Was może nawet dłużej. Konsystencja nie sprawia problemów, zapach trudno jest mi opisać, ale nie drażni i nie denerwuje, a mnie denerwuje wiele zapachów i przez nie niekiedy odkładam kosmetyk. Oczywiście nie podrażnił mojej skóry, o tym bym pewnie wspomniała.

Polecam nawet osobom, które są nastawione sceptycznie. Tak, jak ja kiedyś.





Farmona Dermacos Aktywny krem do twarzy redukujący przebarwienia na noc




Aktywny krem na noc przeznaczony jest do pielęgnacji skóry o nierównomiernej pigmentacji, z przebarwieniami spowodowanymi wiekiem, zaburzeniami hormonalnymi, działaniem promieni słonecznych lub innymi czynnikami.





-rozjaśnia skórę oraz skutecznie redukuje plamy i przebarwienia,
-przyspiesza złuszczanie zewnętrznych, przebarwionych warstw naskórka, umożliwiając głębszą penetrację substancji wybielających i usuwanie silnie przebarwionych komórek
-zmniejsza ilość melaniny w naskórku, usuwając istniejące przebarwienia i zapobiegając powstawaniu nowych
-działa przeciwzapalnie i łagodząco
-sprawia, że skóra odzyskuje zdrowy, piękny wygląd i równomierny koloryt



 



Niestety, planując recenzje nie myślę za dużo i nie robię zdjęcia 'przed'. Sama żałuję, bo ten krem naprawdę zmienił dużo. Moim największym problemem z moją skórą bez makijażu kiedyś, kiedy byłam młodsza, był trądzik. Dość typowo. Dzisiaj nie mam już z nim problemów takich, jak miałam, ale mam po nim blizny i ten produkt je rozjaśnił bądź usunął. Faktycznie sprawia, że skóra odzyskuje taki zdrowy wygląd- przynajmniej ja się tak czuję. Krem był obecny w mojej rutynie (tutaj)


Używam go codzienne, a takie pozornie małe opakowanie wytrzymuje już około dwóch miesięcy i produktu jest jeszcze dość sporo, z czego jestem bardzo zadowolona, bo kto by nie był? Jestem absolutnie pewna tego, że z tym kremem zaprzyjaźnię się na naprawdę długi czas, bo przebarwienia to jest mój największy problem ze skórą, który co prawda makijaż całkowicie zakrywa, ale lubię też się dobrze czuć bez niego. 

Kiedyś gdzieś przeczytałam/usłyszałam porównanie skóry do płótna, a makijażu do farb. Bez dobrej jakości płótna nie można dostać świetnego obrazu. I tak żyję. Dbanie o cerę jest naprawdę bardzo ważne, a żyjemy w czasach, w których na wszystko jest krem. Pomyślałam właśnie o kremie czekoladowym, co jest więc może już skończę moją filozofię. Miłego dnia :)


Miałyście któryś z tych produktów? Co myślicie? Dziękuję za komentarze


http://farmona.pl/produkty/pielegnacja-ciala/

4 komentarze:

  1. zupełnie nie znam tych produktów.
    wgl piękne masz okulary! daj znać gdzie kupiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ray Bany, są w większości optyków w galeriach handlowych itp :P

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie ten krem usuwający przebarwienia :) Nie podejrzewałabym, że może to działać :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme