facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

7 lutego 2015

Urban Decay Naked Basics | Palety


Jestem fanką firmy Urban Decay, a w szczególności wszystkich palet Naked. Mam tą pierwszą, czyli po prostu Naked (kilk, żeby zobaczyć ją z bliska), Naked 3 (tutaj moja notka o niej) i teraz zdecydowałam się na zakup tej mniejszej, bardziej podręcznej wersji.




Opakowanie to po prostu mniejsza wersja wszystkich innych Naked. Nie ma tu jednak żadnego pędzelka ani próbki baz pod oczy, tak jak to było przy większych koleżankach.

Mamy tu tylko 6 cieni, czyli o połowę mniej niż w większych Naked. Są to jednak kolory, którymi da się zrobić wszystko. Możliwe jest kilkadziesiąt połączeń, a za pomocą tych właśnie odcieni można stworzyć dużo codziennych kombinacji. Czarny umożliwia nam też bardziej imprezowe makijaże. Czyli, krótko mówiąc, gdybym została tylko z tą paletką na bezludnej wyspie, dałabym radę coś wymyślić.

Polecam osobom, które zaczynają interesować się makijażem bądź też chcą się pobawić kolorami. Ja tą paletkę uwielbiam, zabieram ją ze sobą podróżując, a na co dzień mam ją w torebce, gdyż umożliwia poprawienie makijażu, jest mała, wszędzie się mieści i ma spore lusterko!


Macie? Korzystacie?


1 komentarz:

  1. Bardzo ładne kolory, bardzo mi podoba sie włąśne bassic i mysle ze jest dla mnie najbardziej odpowiednia, tylko racjonalnie rzecz biorac mam kilka podobnych i dlatego ciagle jej nie mam u siebie, bo az taka maniaczka cieni nie jestem. jednakze znam, wielbie, ale na odleglosc i zazdrszcze posiadaczka :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme