facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

11 lutego 2015

Rozczarowanie z Estee Lauder | Kosmetyki


Szminka Estee Lauder Pure Color Envy w kolorze 220 Powerful

Jak pewnie widać w tytule, to nie będzie notka pochwalna.

Zwykle kiedy idę do Sephory po szminkę wychodzę z produktem, w którym się zakochuję po kilku użyciach. To był pierwszy w moim życiu wyjątek.

Nie chodzi o kolor, bo ten mi się bardzo podoba. Chodzi o trwałość. Trzyma się kilkadziesiąt minut, do półtorej godziny. Zjeść w niej się nie da, napić się wody także. 

W sumie, nie będę się rozpisywać. Po prostu dużo pieniędzy wyrzuconych w błoto. Dior i Chanel mnie nigdy nie zawiodły, a to ta sama półka, więc ich się będę trzymać, jeśli chodzi o szminki!

Miałyście coś Estee Lauder?

2 komentarze:

  1. Ja mam tylko ich podkład. Mój hit. Szmiki wg mnie najlepsze są z MAC, Avon ma całkiem dobre - szczególnie matowe i bardzo lubię Catrice.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szminka pięknie się prezentuje. :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme