facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

2 stycznia 2015

Rozczarowanie 2014 z paletą Chanel



W połowie roku 2014 uznałam, że potrzebuję małej paletki z cieniami. Mój wybór padł na Chanel- firmę, którą zawsze uwielbiałam przede wszystkim ze względu na jakość. Jak już pewnie zauważyłyście po zdjęciach, ta wyżej wspomniana jakość jednak mnie zdradziła.

Paleta Chanel Les 4 Ombres w kolorze 224 Tisse Riviera

Jak to się stało, że dwa z cieni, mój ulubiony niebieski i czarny, skruszyły się?
To nie jest moja nieuwaga, bo mam dosyć sporo cieni do powiek, a nigdy mi się nic nie rozwala. Upuściłam tą paletkę na blat w łazience z odległości dosłownie kilku centymetrów. Próbowałam ratować cienie różnymi sposobami, ale znowu się rozpadały- wystarczyło, że położyłam je na jakimś podłożu.

Jeśli chodzi o pigmentację i trwałość to były to moje ukochane cienie. Poza tym, nigdy żaden mi się nie osypał na twarzy czy podczas malowania się. Jestem bardzo negatywnie zaskoczona. Następnym razem na pewno wybiorę małą paletkę innej marki.

Cienie dostępne są w Douglasie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

4 komentarze:

  1. Cienie do tanich nie należą, więc szkoda, że są takie nietrwałe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, wielka szkoda, że się tak pokruszyły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi:/ szkoda, bo kurczę pewnie wywaliłaś sporo kasy za tą paletkę:/ Polecam cienie inglot, są tańsze, a baaaardzo trwałe. Uwielbiam ich maty, są genialne:)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme