facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

6 stycznia 2015

Pierwszy tydzień z Eveline 9w1! 1/6



 Postanowiłam, że chcę zregenerować i odżywić moje paznokcie. Gdyż kto nie chce mieć pięknych, długich, zadbanych paznokci? Szukałam dobrej odżywki, a w internecie roi się od opinii na temat słynnej Eveline 8w1. Są też opinie bardzo gorzkie na temat tego produktu, ale postanowiłam, że chcę spróbować. Ja jednak zdecydowałam się na wersję 9w1. Czym się różni? O tym za moment.

Na zdjęciu powyżej widzimy te 9 obietnic producenta. Powiem szczerze, że moje paznokcie były (na początku kuracji) zniszczone, rozdwajające się, kruche, łamliwe i o nierównej powierzchni, więc zobaczymy, co ten produkt mi da.
Od sławnej już 8w1 moja odżywka różni się tylko jedną sprawą. 8w1 nie ma tej ostatniej obietnicy, czyli odpryskujący lakier. 9w1 jako baza ma przedłużać też trwałość lakieru, dlatego ją wybrałam.

Jeśli chodzi o konsystencję, jest dobrze. Nie za rzadki, nie za gęsty, ale dość wydajny, co zawsze jest plusem.

I teraz kwestia kuracji. Odżywki można używać po prostu pod lakier, ale ja zdecydowałam się na pełną regenerację, żeby zobaczyć efekty i polepszyć kondycję paznokci.

Na opakowaniu pisze, że kuracja powinna trwać 2-3 tygodnie, ale w ulotce załączonej do opakowania pisze, że ma trwać 4-6 tygodni. Nie podoba mi się to zaprzeczanie samemu sobie, ale postanowiłam, że pójdę na całość- 6 tygodni.

Jak to stosować? Tak, jak producent nakazuje- jednego dnia położyć jedną warstwę, następnego drugą, a dzień później zmyć wszystko i położyć jedną warstwę. I tak w kółko.

UWAGA! Jeśli ktoś z Was zdecyduje się na kurację, ale w pierwszym dniu poczuje ból/pieczenie/swędzenie- zmywać i uciekać. Ja nie poczułam, więc mogę spokojnie stosować odżywkę.

Właśnie skończyłam tydzień 1, więc mogę powiedzieć kilka słów. Oczywiście przede mną jeszcze 5 tygodni, ale mówię o tym, co jest teraz.
Zauważyłam, że moje paznokcie są twardsze, a co za tym idzie mniej podatne na łamanie. Bardzo mnie to cieszy. Poza tym, końcówki moich paznokci zawsze były żółtawe, zniszczone malowaniem. Teraz są znowu białe. I to są w sumie najważniejsze zmiany, jakie zauważyłam. Na razie niektóre moje paznokcie mają jeszcze nierówną płytkę i trochę się kruszą, więc zobaczymy, jak będzie dalej!

Odżywka dostępna jest w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

Znacie tą odżywkę? Chcecie spróbować?

2 komentarze:

  1. Ciągnęło mnie do Eveline 8w1. Rozmawiałam o tej odżywce z moją kosmetyczką, która powiedziała, że w składzie znajduje się środek używany kiedyś do mumifikowania zwłok.. Dowiedziałam się, że taka kuracja jest dobra na max. 4 tygodnie. Potem można stosować tylko na końcówki - w innym przypadku paznokcie będą w gorszym stanie niż przed użyciem :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta odżywka jest ok, ale tylko i wyłącznie jako baza pod lakier. Przy jej używaniu zgodnie z instrukcją zaczęły mi się potwornie łamać paznokcie. Możesz o tym przeczytać na moim blogu (to nie reklama. Chcę Cie tylko ostrzec): http://dp-good-for-you.blogspot.com/2012/09/paznokciowa-historia-z-diamentowa.html

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme