facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

21 stycznia 2015

Cień w kremie Benefit | Kosmetyki





Jestem sporą fanką (jak pewnie wszyscy, którzy czytają mojego bloga zauważyli) cieni w kremie Maybelline. Postanowiłam sprawdzić, czy podobne produkty droższych marek też są warte zachodu.

Benefit Creasless Cream Shadow w kolorze Always A Bridesmaid


Dlaczego mój cień jest połamany? Od razu powiem o jego największej wadzie, bo to przez nią. Konsystencja cienia jest taka, że chęć nabrania go na pędzelek kończy się tym, co widzicie na zdjęciu. Trzeba to nakładać palcem, wtedy efekt jest świetny.

Mimo tej konsystencji bardzo lubię ten cień i często go używam. Kolor jest śliczny, bardzo wyjątkowy.


Ten kolor lubię łączyć z Maybelline Color Tattoo 45- Infinite White. Daje to nieco delikatniejszy efekt, na to zwykle jeszcze używam eyelinera i wygląda bardzo ładnie.

Czyli, jeśli ktoś zainwestuje w cienie w kremie Benefit- używajcie palcami :)


Cienie Benefit można dostać w Sephorze
Cienie Maybelline można dostać w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Natura (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 photo envye.jpg
envye blogger theme