facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

24 listopada 2015

PAZNOKCIE HYBRYDOWE W DOMU?


Paznokcie hybrydowe. Mogłam na to wpaść wcześniej. Robisz raz i masz spokój przynajmniej na półtorej tygodnia (podczas których ewentualnie domalowujesz odrost). Bo na moich paznokciach zwykły lakier trzyma się 3 dni i znowu muszę zamienić się w manicurzystkę i czekać aż to wszystko wyschnie. Kolejna wspaniała wymówka to fakt, że kosmetyczka tak jakoś zawsze nie po drodze... mi też. Dlatego pokażę mój nowy zestawik i jak to robię krok po kroku.

Modelka rąk to moja siostra, więc na wstępie- dziękuję Gwiazdko.



NeoNail UV GEL POLISH HARD BASE
NeoNail UV GEL POLISH TOP
NeoNail UV GEL POLISH COLOR
Semilac DIAMOND UV HYBRID (ja akurat użyję koloru 027 Intense Red, bo intensywna czerwień to mój ulubiony na paznokciach i na razie to się nie zmienia)
Pudełka w kształcie serc- Ikea





Najpierw oczywiście trzeba paznokcie przygotować, jak w tradycyjnym zabiegu manicure. Wypiłować paznokcie, wyciąć bądź odsunąć skórki, dokładnie oczyścić i odtłuścić płytkę (ja tutaj za pomocą NeoNail Cleaner).





Czas na bazę. Konsystencja produktów do manicure hybrydowego jest nieco gęstsza niż zwykłych lakierów, ale praktyka czyni mistrza. Najważniejsze to malować bardzo cienkimi warstwami. I potem pod lampę na 60-90 sekund (dlatego, że mam lampę o słabej mocy do użytku domowego, 9W, ale im większa moc tym krócej- jeśli zdecydujecie się na lampę to będzie do niej dołączona instrukcja- ta jest jednak wystarczająca).




Teraz kolor. Polecam nakładanie dwóch warstw, ale trzeba pamiętać o tym, żeby po każdej wkładać paznokcie pod lampę aby się utwardziła (ponownie na 60-90 sekund).


I top coat i pod lampę (znowu). Jak widzicie, to nie jest najtrudniejsze.


Po zakończonym manicure polecam olejek do skórek NeoNail Frezja, wetrzeć ulubiony krem i gotowe. Można podbijać świat nie czekając, aż to wszystko wyschnie!

I jeszcze jedna, bardzo sporna kwestia- czy manicutre hybrydowy niszczy płytkę? Mi nie zniszczył, ale nie mam go bez przerwy tylko z kilkudniowymi przerwami podczas których wykonuję moją tradycyjną rutynę (o której pisałam tutaj).

Dziękuję NeoNail Professional za wiedzę, którą nabyłam na warsztatach na Meet Beauty 2015!

Co sądzicie o manicure hybrydowym?

8 listopada 2015

OCTOBER FAVOURITES 2K15


Tak, moi drodzy- to już listopad. To zabrzmi tak beznadziejnie i oklepanie, ale wydaje mi się, że ten rok zaczął się kilka dni temu. Z drugiej strony był jednym z najlepszych, jakie do tej pory mi się zdarzyło przeżyć... ale o tym może w ulubieńcach grudnia. Dzisiaj jeszcze jesteśmy na ulubionych z października. I przy nich na chwilę zostańmy.



Revlon Colorstay for Oily and Combination Skin kolor 150 Buff
Podkład Revlon Colorstay od dawna jest jednym z moich ulubionych, ale przez kilka miesięcy go nie miałam w szufladzie, niedawno znowu kupiłam i po prostu przypomniałam sobie, że jest to produkt dla mojej cery idealny. Nie ściera się, dobrze kryje, a umiejętnie nałożony nie tworzy maski. Istnieje tez wersja dla cery suchej/normalnej, za nią nie ręczę, ale polecam spróbować.

Marc Jacobs Beauty Highliner Gel Crayon Eyeliner kolor Blacquer
Ten eyeliner stał się moim ulubionym z ulubionych. Trwały, łatwy w aplikacji i bardzo czarny.

Róż Sephora Blush Hidrante w kolorze Coral CruSEPHORAsh No 04
Bardzo lubię ten kolor. Wygląda na skórze bardziej naturalnie niż krzykliwe róże, które ostatnio znielubiłam. A sam produkt jest bardzo wydajny, wygląda na razie jak nieużywany.

Maybelline Color Tattoo w kolorze 35-On and On Bronze
Milion razy mówiłam o tym, że uwielbiam Color Tattoos. Ten kolor jest, moim zdaniem, najpiękniejszy z serii. Sam na powiece wygląda świetnie. I to wlasnie uratowało mi dużo czasu wtedy, kiedy zdarzyło mi się zaspać. W jesień lubię go najbardziej, bo pięknie wygląda w duecie z fioletem na ustach.

Golden Rose Dream Lips Lipliner kolor 520
Fioletowy na ustach to mój ulubiony kolor na jesień. A kredki Golden Rose trzymają się długo i nie wysuszają ust tak bardzo.


A Wy co polecacie w tym miesiącu? Jak opisujecie doświadczenia, jeśli takowe macie, z produktami wyżej? Miłego dnia!


PROMOCJE 

2 listopada 2015

5 PRODUKTÓW WARTYCH SWOJEJ CENY


Jeśli chodzi o kosmetyki, jestem fanką zarówno tych najtańszych, ale świetnych jakościowo, jak i małego rozpieszczania się i odrobinki luksusu. Jeśli ktoś jednak jest bardziej minimalistyczny i woli kupować mniej, a lepiej i zawsze trafiać w dziesiątkę to przygotowałam tutaj moich 5 ulubionych kosmetyków, których ceny nie są drogeryjne, ale wystarczają na bardzo długo oraz są mistrzami swoich kategorii.

Bioderma Sensibio Woda Micelarna
Woda miceralna Bioderma
Słyszy się o niej w internecie bardzo dużo i te wszystkie osoby, które tak zawzięcie o niej mówią, mają rację. Ten płyn jest jak woda, ale zmywa makijaż idealnie. Mistrzyni swojej kategorii. I chociaż nie kosztuje najmniej to zdecydowanie się opłaca. Wreszcie nie pieką mnie oczy!



Puder MAC Blot Powder Pressed

Pudry MAC
Miałam ich już kilka, ale zawsze są idealne. Starczają na dobrych kilka miesięcy, w salonach dostępne jest wiele kolorów, więc będzie ładnie wtapiać się w cerę i trzymają się na buzi cały dzień. Jeśli bym miała zostać z jednym pudrem to z M.A.C. Blot. 


Urban Decay Naked 3 
Cienie do powiek Urban Decay
Świetnie napigmentowane, w paletach jest niesamowicie dużo kolorów, co daje niesamowicie dużo kombinacji i są też trwałe (bardziej co prawda z bazą, ale to też zależy od tego, czy masz przetłuszczającą się skórę). I tutaj znowu- jakbym miała zostać z jedną paletą na zawsze, to bym wzięła pierwszą Naked.



Marc Jacobs Beaut Higliner Gel Eye Crayon Eyeliner (kolor Blacquer)

Marc Jacobs Beauty Highliner Gel Eye Crayon Eyeliner 
Proste w użyciu jak kredka, efekt eyelinera. I bardzo długa trwałość. To dla ludzi zawsze w pośpiechu i wolących pospać 10 minut dłużej niż zabawiać się z makijażem przed wyjściem z domu o 7.



Chanel Inimitable 
Chanel Inimitable Mascara
O tym tuszu też już wspominałam, ale zasługuje na jeszcze kilka słów. Wydłuża, sprawia, że rzęsy są bardzo gęste, nigdy nie skleił i trzyma się cały dzień. Moim zdaniem jest to tusz idealny, mój must have i gdybym nie lubiła testować i gdybym nic nowego nie dostawała to bym przy nim została na zawsze.

A co Wy byście dodały do tej listy? Znacie moje produkty? Miłego dnia :)



PROMOCJE & MAGAZYNY

25 października 2015

KONFERENCJA MEET BEAUTY 24.10.2015



Wczoraj miałam wielką przyjemność uczestniczenia w pierwszej konferencji Meet Beauty. Jest to pierwsza taka impreza w naszym kraju skierowana do blogerów i vlogerów z kategorii uroda. Dzisiaj chciałabym opisać jak było, na czym to wszystko polegało i jak się bawiłam!

Zachęcam też do dodawania mnie na Snapchacie, gdzie relacjonowałam konferencję na żywo!




Przy wejściu: rejestracja + miejsce na kawkę 





Po rejestracji, powitaniu i rozejrzeniu się po miejscu spotkania (którym był budynek BABKA w Warszawie- piękne wnętrze, aczkolwiek mogłoby być większe) zaczęły odbywać się różne panele.




Uczestnicy konferencji jakiś czas temu mogli zapisywać się na panele, na których liczba miejsc była ograniczona. Mi udało się wpisać na panel dotyczący paznokci z firmą NeoNail, włosów z Remingtonem oraz makijażu z Pierre Rene. Poza tym, wszyscy uczestnicy mogli posłuchać prelegentów na panelu głównym.

Poza tym, firmy takie jak Golden Rose, NeoNail czy Pilomax miały swoje stoiska do któych można było w każdej chwili podejść, gdzie eksperci mogli doradzić nam osobiście i zaoferować produkty do przetestowania. To był dobry pomysł, bo ludzie profesjonalnie zajmujący się daną kategorią mogli podzielić się wiedzą i pokazać nam nowinki. Wszystko, co mam na pewno zrecenzuję na moim blogu już niedługo.




WARSZTATY DOTYCZĄCE PAZNOKCI Z NEONAIL


Przedstawicielki firmy NeoNail pokazały nam krok po kroku jak wykonać manicure hybrydowy w domu, co mnie osobiście zainteresowało, bo nie umiałam tego robić samodzielnie. Panie odpowiedziały na nasze paznokciowe pytania i rozwiały wątpliwości. Dostałyśmy też zestaw, którym taki manicure wykonamy samodzielnie i muszę przyznać, że już z siostrą zdążyłyśmy w domu go wypróbować i chyba zostanę przy hybrydach na dłużej. 

WARSZTATY MAKIJAŻOWE PIERRE RENE




Forma tego panelu mi się bardzo spodobała. Był wielki stół na którym były kosmetyki marki, a dookoła krzesła, gdzie siedziałyśmy. Podczas tego, gdy przedstawicielki opowiadały nam o firmie mogłyśmy pomalować się kosmetykami Pierre Rene, zobaczyć, jaką produkty mają pigmentację i dobrać sobie kolor podkładu czy korektora. Mi się bardzo spodobały cienie marki, więc pokazuję zdjęcie i mały swatch (pigmentacja jest świetna). 
Marka Pierre Rene nie jest tak znana, jak powinna być. Ja na przykład myślałam, że jest z Francji, a jest z Polski (siedziba jest w Elblągu), ma kilka naprawdę świetnych produktów i już się cieszę z tego, że będę je testować.



WŁOSY Z REMINGTON


Na tym panelu przedstawiciele marki Remington pokazali nam ich nowości na sezon jesień/zima 2015/16. Chodziło głównie o linię PROtect- suszarkę, lokówkę i prostownicę, które mają sprawić, że nasze włosy podczas wykonywania zabiegów przyrządami rozgrzewającymi się do bardzo wysokich temperatur będą też chronione i mniej zniszczone. Polecam poprzeglądać sobie informację, jeśli szukacie akurat prostownicy, lokówki albo suszarki KLIK

PANEL GŁÓWNY
Jak już wspomniałam na tym panelu również prowadzone były wykłady. Mi się czasowo udało być tylko na jednym w całości. Dotyczył on identyfikacji bloga i prowadziła go Karolina Krzysztofiak z Żyj, Kochaj, Twórz. Inni prelegenci są na liście tutaj i wymieniając się opiniami z innymi uczestniczkami usłyszałam, że inne wykłady również były inspirujące, także organizatorzy dokonali dobrych wyborów!



Bardzo się cieszę z tego, że tak spędziłam moją sobotę! Poznałam wiele osób, które "znam" z sieci, dowiedziałam się wielu rzeczy, którymi będę się stopniowo dzielić z Wami w moich notkach. Organizatorzy powiedzieli, że następna konferencja Meet Beauty odbędzie się już na wiosnę- mam nadzieję, że w istocie tak będzie i że będę mieć szansę na ponowne wzięcie udziału!

Strona Meet Beauty

Miłego dnia :)

13 października 2015

MY BEAUTY STORAGE 2k15





Kubki, w których trzymam pędzle- Ikea (to są chyba świeczniki, ale bądźmy kreatywni)
Pudełka-serca Ikea
Słoik, w którym trzymam lakiery do paznokci- Ikea


Jestem blogerką beauty (jeśli ktoś jeszcze nie zauważył), a poza tym- wielką fanką kosmetyków. Tak. Uwielbiam praktycznie wszystkie rzeczy, którymi można pomalować swoją twarz, kupuję je, z racji mojego zajęcia często też dostaję i miałam tego tony. I ostatnio zauważyłam, że posiadam zdecydowanie za dużo. Przestałam więc kupować, ale nadal sporo zostało. Uznałam więc, że zbiorę wszystkie kosmetyki do makijażu, które posiadam i pozbędę się tego, czego nie używam bez wymówek typu to było drogie, to jest jeszcze niezłe, może kiedyś będę chciała się zacząć szaleńczo malować fioletowymi cieniami. Część moich ex kosmetyków jest u moich przyjaciółek, kilka u siostry czy u mamy. I wszyscy są szczęśliwsi.

Skoro już zmniejszyłam moją kolekcję do rozmiarów mikroskopijnych w porównaniu do tego, co miałam to uznałam, że czas na ułożenie wszystkiego w idealny porządek. Kupiłam więc szafkę z szufladami specjalnie na zorganizowanie kosmetyków (toaletkę mam w łazience, ale ona nie ma wystarczającej ilości szuflad).

Jestem wścibskim rodzajem osoby, który lubi zaglądać innym do szuflad i jestem pewna, że jakaś część z Was też taka jest. Zajrzymy więc do mojej szafki w której jest prawie wszystko, co w tej chwili mam.

Nie będę opisywać wszystkiego po kolei, bo większość rzeczy znacie, jeśli czytacie mojego bloga. Jeśli macie jakieś pytania to jestem chętna, żeby na nie odpowiedzieć!


Podświetlane lustro- OBI
Świeca- Ikea



Pierwsza szuflada, którą mam to oczywiście ta z rzeczami do twarzy. Większość z nich opisałam bądź opiszę na moim blogu, ale jak widać mam tu pudełko oddzielające moje podkłady i pudry z korektorami. Obok mam krem i serum, których aktualnie używam rano. Kiedy się spieszę lubię wykonywać mój makijaż w pokoju, a nie nosić rzeczy do toaletki stojącej w łazience, dlatego przytaszczyłam tu też kawałek pielęgnacji.

Jeśli chodzi o podkłady robię detoks od kupowania, nie kupiłam żadnego od kilku miesięcy i dopiero wtedy, kiedy zużyję wszystko, co mam to zacznę kupować następne, bo to traci ważność i nie ma po co gromadzić za dużo. Nie ma tu jednak moich ukochanych pozycji, więc nie sugerujcie się tym, co tu mam jeśli szukacie czegoś bezbłędnego! Chciałam pokazać mój sposób na przechowywanie, a to, co szczególnie polecam i kocham opisuję w notkach.


Druga szuflada to palety z cieniami do oczu i ja osobiście uważam, że do szczęścia wystarczyłaby mi jedna, ale cieszę się nimi wszystkimi. Przypomnienie dla mnie: nie kupuj ich więcej Olga!



Usta. Oddałam około 75% wszystkich szminek, które miałam i nadal mam całkiem sporo. Nie mniej jednak teraz są to kolory, które uwielbiam i wszystkie noszę często. Ja albo nie maluję ust albo maluję na ciemno, sporadycznie mam humor na różowy, ale nude i żarówiaste róże to nie moja bajka i już ich nie mam. A miałam. 


Policzkowa szuflada. Ja niezbyt często używam różu, więc te kilka to nawet za dużo. A jeśli chodzi o puder brązujący to używam głównie czekoladki z Bourjois z przerwami na inne.



I już ostatnia sekcja- tusze do rzęs (zostało mi tylko 5, na zdjęciu są 4- miałam z 20, ale porozdawałam i, jak już wspomniałam, moje przyjaciółki się cieszą, a mi nic nie zasycha, bo tusze trzymają się nieźle tak z pół roku), cienie w kremie w kolorach, których używam, kilka eyelinerów i kredek i paletka do brwi. Wystarczająco.


A jak Wy przechowujecie swój makijaż? :)




Przejrzyjcie magazyny :)

M I Ł E G O   D N I A!

7 października 2015

SEPTEMBER FAVOURITES 2K15



Lubię ten moment w miesiącu (nie ten, o którym pomyślałaś) kiedy siadam i zastanawiam się, co w tym miesiącu z rzeczy fizycznych polubiłam najbardziej. Po pierwsze sprawia to, że mam porządek i wiem, czego nie kupować w najbliższym czasie, a po drugie lubię Wam polecać rzeczy, które sprawiły, że jeszcze bardziej cieszę się tym makijażem. Skończmy ten nieco bezsensowny wstęp i przejdźmy do konkretów.

Puder Rimmel Stay Matte (ja mam kolor transparentny) ma w blogo/vlogosferze pełno świetnych recenzji. Kupiłam go rok temu i jakoś tak nie spodobał mi się. Po prostu. Uznałam, że nie jest wydajny i nie matuje na długo. Teraz zrobiłam drugie podejście i się zakochałam. I nie wiem, z czego to wynika.

Baza Benefit Stay Flawless już się na moim blogu pojawiła, ale teraz wyciągnęłam ją z szafki i zaczęłam używać (bo na jakiś czas ją zostawiłam) i po prostu znowu jesteśmy w szczęśliwym związku. W tej chwili używam jej głównie na powieki, bo eksperymentuję z pigmentami i ciemnymi cieniami i ona właśnie ratuje mnie czasami.

Zapach Intimissimi Innocente i szminkę Rimmel by Kate w kolorze 30 opisałam tutaj, więc się nie powtarzam. Ale podkreślę, że tego zapachu używałam codziennie, a szminka jest w niesamowitym kolorze.

O rozświetlaczu Lovely Gold Highliter też już wspominałam, ale ponownie przyznam, że jest to świetny produkt, niesamowicie napigmentowany i kosztujący grosze, więc warto spróbować.

A jakie są Wasze ulubione miesiąca? 
Miłego dnia :)






 photo envye.jpg
envye blogger theme