facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

3 stycznia 2015

Grudzień 2014 | Wykończone


 Kilka słów o produktach, które zużyłam w ciągu zeszłego miesiąca! Bez zbędnych wstępów, zacznijmy.



 O żelu pod prysznic i balsamie Yves Rocher Pear Caramel wspomniałam już na blogu wiele razy. Właśnie skończyłam te produkty pachnące świętami i cieszę się że je miałam, bo były świetne. Niestety, prawdopodobnie nigdy ich już nie kupię, bo w YR co roku jest inna świąteczna kolekcja!


Takich tubek miałam już kilkanaście w mojej karierze. Dove 60 sekundowa terapia dla włosów farbowanych ratuje moje włosy. Lubię używać tej odżywki dzień czy dwa po farbowaniu, bo bardzo szybko regeneruje. W sumie mogłabym ją wrzucać do wykończonych każdego miesiąca, czego nie robię, ale postanowiłam tylko o niej przypomnieć. Jest też wersja dla włosów niefarbowanych, podobno równie dobra.

 Udało mi się wykończyć kawior do kąpieli ze Starej Mydlarni. Pisałam już kiedyś o nim, porażka. Nic nie robił, zero zapachu, piany, nic. Wrzuciłam to kiedyś do kąpieli, bo po prostu miałam dość tego opakowania w mojej szafce.


 Podkład Rimmel Lasting Finish jest jednym z moich ukochanych podkładów, recenzowałam go już kilka razy, więc chyba nie muszę powtarzać. Świetne krycie, zadowalająca trwałość i przyjemna aplikacja. Muszę lecieć po nowe opakowanie.


 Żel oczyszczający pory do mycia twarzy Yves Rocher Pure System to nie jest mój ulubiony produkt, prawdopodobnie nie kupię go drugi raz. Oczyszczał buzię, ale nic nie robił z porami, a to było obiecane.

 Krem nawilżający Sephora Instant Moistruizer polubiłam, szczerze mówiąc. Był bardzo lekki, więc dobry dla cery mieszanej/tłustej, szybko się wchłaniał, ale nawilżał. Mam teraz kilka innych kremów podobnego typu, ale kiedy nie będę wiedziała, po co sięgnąć to może wrócę do tego.


Peeling ujędrniający do ciała imbir&kardamon Bielenda był bardzo, bardzo przyjemny. Był to chyba mój najbardziej wydajny peeling do ciała z drogerii. Ładnie pachniał i faktycznie ujędrniał. Myślę, że sięgnę po następne peelingi Bielendy, może popróbuję innych zapachów.

Krem Sephora dostępny jest tylko w Sephorze,
żel myjący oraz balsam i żel Yves Rocher dostępne są w Yves Rocher (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
kawior do kąpieli Stara Mydlarnia dostępny jest w Douglasie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Peeling Bielenda, podkład Rimmel, odżywka Dove dostępne są w Rossmannie   (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

A Wy co zużyłyście w tym miesiącu? :)

2 stycznia 2015

Rozczarowanie 2014 z paletą Chanel



W połowie roku 2014 uznałam, że potrzebuję małej paletki z cieniami. Mój wybór padł na Chanel- firmę, którą zawsze uwielbiałam przede wszystkim ze względu na jakość. Jak już pewnie zauważyłyście po zdjęciach, ta wyżej wspomniana jakość jednak mnie zdradziła.

Paleta Chanel Les 4 Ombres w kolorze 224 Tisse Riviera

Jak to się stało, że dwa z cieni, mój ulubiony niebieski i czarny, skruszyły się?
To nie jest moja nieuwaga, bo mam dosyć sporo cieni do powiek, a nigdy mi się nic nie rozwala. Upuściłam tą paletkę na blat w łazience z odległości dosłownie kilku centymetrów. Próbowałam ratować cienie różnymi sposobami, ale znowu się rozpadały- wystarczyło, że położyłam je na jakimś podłożu.

Jeśli chodzi o pigmentację i trwałość to były to moje ukochane cienie. Poza tym, nigdy żaden mi się nie osypał na twarzy czy podczas malowania się. Jestem bardzo negatywnie zaskoczona. Następnym razem na pewno wybiorę małą paletkę innej marki.

Cienie dostępne są w Douglasie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

1 stycznia 2015

Naked 3



Niedawno stałam się szczęśliwą posiadaczką klasyku, jakim jest paleta Naked 3 firmy Urban Decay! Mam już pierwszą z palet Naked, drugiej jeszcze nie.

Mój opis pierwszej palety Naked: tutaj

Jestem bardzo zadowolona z tego, że produkty Urban Decay pojawiły się w Sephorach. Nie w każdym salonie, ale można kupić online, a pewnie wiele z Was ma karty Sephora, które uprawniają do zniżek co jakiś czas. Poza tym, ta perfumeria to pewne źródło- wiadomo, że paleta nie będzie podrobiona.

Jeszcze nie malowałam się cieniami z Naked 3 na tyle, aby móc opisać każdy kolor. Chcę tylko pokazać jak to wygląda.




Kolory są raczej ciepłe. Pierwsza paleta Naked nie ma tylu odcieni koloru różowego. Dla fanek właśnie tej barwy jest to paleta idealna.
Ja nigdy nie uważałam się za fankę różu na powiece, ale ta paleta naprawdę zmieniła moje zdanie. Bawię się teraz tym kolorem, łączę go z innymi. I praktycznie codziennie, odkąd mam tą paletę, to jej właśnie używam.

Wspomnę jeszcze o pędzelku. Ja osobiście uwielbiam pędzle Urban Decay, są dobrej jakości i używam ich nie tylko do cieni marki, ale też do kremowych cieni, bo świetnie je rozprowadzają. 
W pierwszej z palet Naked pędzelek jest jednostronny, ale w dwójce i mojej trójce są to pędzle dwustronne. Jedna strona do robienia załamań, druga do rozprowadzania cienia na powiece. 



Bardzo mnie cieszą dołączone do palety próbki baz pod cienie. W Naked była to próbka tylko jednej z baz, a tutaj są 4 różne.
Original to ta najbardziej podstawowa baza (świetna, używam jej od dawna, nic jej nie pokona). Nie jest najtańsza, jeśli kupuje się ją oddzielnie, ale są osoby, którym bardzo przetłuszczają się powieki i to naprawdę jest ratunek.
Baza Eden ma matowy kolor, więc pod takie makijaże będzie się nadawać. Jestem jej bardzo ciekawa. A równie interesująca wydaje mi się Sin, czyli jej odwrotność- błyszcząca. Widziałam już podobne produkty na filmikach, ale zwykle były to firmy niedostępne w naszym kraju, więc jestem ciekawa tego, co zmaluję.
Anti-Aging to sprawa chyba najciekawsza, według producenta rozświetli skórę, u 100% osób badanych pozbawiła zmarszczek (oczywiście mówimy o skorze powieki). Nie jestem w stanie tego sprawdzić, więc oddam mamie.

Produkty Urban Decay dostępne są w Sephorze (wreszcie :) )



31 grudnia 2014

Pudełko BeGlossy: grudzień 2014



Dostałam niedawno grudniowe pudełko beGlossy, to moje pierwsze spotkanie z pudełkiem tego typu. Zapraszam do zobaczenia, co jest w środku!

Nie dostałam tego pudełka od firmy, tylko jako prezent od bliskiej osoby.








Pierwsze trzy produkty:
Aussie 3 Minute Miracle Odżywka dla włosów zniszczonych
Krem nawilżający Amaderm
Suchy szampon Batiste o zapachu Tropical

Cieszę się z tego, że dwa pierwsze produkty są pełnowymiarowe. Kiedyś widziałam tą odżywkę Aussie w drogerii, zainteresowała mnie, ale pomyślałam, że kupię ją innym razem i proszę. Już ją testuję i wstępnie powiem, że jest całkiem niezła, ale bardziej rozpiszę się w notce o niej za kilka tygodni.
O firmie Amaderm nie słyszałam, ale kremy nawilżające zużywam naprawdę szybko, więc zawsze się przyda. A może będzie dobry? Jeszcze nie sprawdzałam.
Suche szampony Batiste bardzo lubię i na pewno przyda mi się miniaturka, do torebki, w podróż.







Cztery Pory Roku Odżywka do regeneracji paznokci i skórek
Maska kompres Dermo Pharma
Regenerum regeneracyjne serum do rąk

O tej odżywce nigdy przedtem nie słyszałam, ale już ją testuję i powiem, że ten pisak jest bardzo wygodny w użyciu. O tym, jak działał opowiem kiedy indziej.

Ta maska mnie ciekawi, bo pojęcia nie wiem, jak zadziała i co to za firma. Przetestuję ją na pewno po locie samolotem, bo wtedy skóra jest przesuszona i widać, czy produkt jest dobry, czy nie.

Reklamy Regenerum swego czasu zaatakowały nas ze sporą siłą. Jestem ciekawa, czy to serum zadziała. Aplikowałam je z 2 razy, powiem, że ma przyjemną konsystencję. O działaniu kiedy indziej. 

Podsumowując, to pudełko beGlossy raczej mi się podoba. Jest sporo produktów, których jestem ciekawa i wszystko mi się przyda, nic nie muszę oddawać.

Korzystając z tego, że to ostatnia notka 2014, udanego przyszłego roku!

30 grudnia 2014

Sylwestrowa impreza | Get Ready With Me

Już jutro ostatni dzień roku, więc pewnie duża część z Was idzie na imprezę, bawić się. Pomyślałam sobie więc nad tym, jak ja bym się pomalowała na tą okazję. Może kogoś coś zainspiruje, a jeśli nie wychodzicie, to i tak zapraszam, bo polecę dużo moich ulubionych kosmetyków.



Baza Benefit Stay Flawless
Podkład Równoważący Inglot w kolorze 26
Puder M.A.C. Blot w kolorze Medium
Róż Benefit Rockateur
Puder brązujący Bourjois w kolorze 52 Peaux mates

Na pierwszym zdjęciu pokazałam moją ulubioną bazę pod podkład w tym momencie, którą naprawdę przedłuża trwałość wszystkich kosmetyków. Oczywiście nakładając bazę lepiej jest pamiętać o tym, żeby nie nałożyć jej po prostu za dużo.
O widocznym podkładzie pisałam już wiele na blogu, dobrze kryje i jest całkiem trwały, więc to byłby mój wybór.
Puder M.A.C. Blot to mój ulubiony, sprawia, że moja skóra się nie błyszczy, co jest bardzo ważne. Nie umiem znaleźć pudru, który by mu mógł dorównać.

Jeśli chodzi o róż, wybrałam przebojowy i dość ciemny Rockateur. Zwykle nie używam go w codziennym makijażu, ale jest świetny na takie okazje.
Puder brązujący Bourjois to po prostu ten, którego używam teraz codziennie, nie potrzebuję zmiany na imprezę.


Kredka do brwi Catrice Eyestudio
Kredka do oczu M.A.C. w kolorze Petrol Blue
Kredka do oczu Sephora w kolorze 09 Girls Night Out
Tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes

Cienie do powiek w kremie Maybelline kolory 45-Infinite White i 35-On and on Bronze
Baza pod cienie do powiek Urban Decay
Brokat sypki Sephora

Bardzo ważna część, czyli oczy. Kredka do brwi Catrice to po prostu moja ulubiona kredka do brwi, używam jej praktycznie każdego dnia przez miesiące. Moje brwi się nie przemieszczają, że tak to ujmę- kredka się nie rozmazuje i nie spływa. Jest idealna i na razie nie chcę jej zmieniać.

Proponuję dwie kredki. W codziennym makijażu używam zazwyczaj brązowej, a tutaj pokazuję granatową i złotą. Kolorami na takie imprezy można się bawić, łączyć. Złoty jest bardzo unikalny, ale też piękny.

Tusz Volume Million Lashes po prostu uwielbiam, dwie warstwy wyglądają już bardzo imprezowo, a rzęsy nie są posklejane i nieestetyczne.

Cienie do powiek w kremie Maybelline polecam odkąd ich używam, są bardzo trwałe, a poza tym błyszczą się, co jest pożądane na imprezę.
Użyłabym też bazy pod cienie Urban Decay, to jest najlepsza baza do tego rejonu twarzy jaką miałam kiedykolwiek, ale nie trzeba jej w sumie kupować osobno, bo można użyć normalnej bazy pod podkład i też zadziała.
Brokat sypki to dobra zabawa. Można go nałożyć na powiekę, na usta albo na policzki. Pamiętajcie tylko, żeby za bardzo nie przegiąć!


Szminka Dior Addict w kolorze 797 Stiletto 
Szminka Make Up For Ever Rouge Artist Natural w kolorze N6
Utrwalacz do makijażu Theatric

Kolory szminek za stosowne uznałam dwa. Bordowy Dior i szampański, błyszczący Make Up For Ever. 
Polecam również użycie utrwalacza do makijażu, zapewni nam kilka dodatkowych godzin trwałości naszego makijażu, a o to chodzi.


Kopertówka Furla
Chusteczki do demakijażu Inglot
Szminka i puder: jak wyżej
Próbka zapachu Dior J'Adore
Balsam do ust EOS Blueberry Acai

Takie krótkie i szybkie 'co jest w mojej torebce', edycja sylwestrowa. Wzięłam pod uwagę tylko rzeczy kosmetyczne. Ten jeden symboliczny patyczek może nam uratować życie, kiedy coś się rozmaże. Tak samo chusteczki do demakijażu. Szminka i puder do poprawek, balsamik do nawilżenia ust, gumka do związania niesfornych włosów, a próbkę perfum zawsze mam w swojej torebce.

Cienie Maybelline, tusz L'Oreal, puder brązujący Bourjois dostępne są w Rossmannie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Utrwalacz Theatric dostępny jest w Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Podkład i chusteczki Inglot dostępne są w Inglotach i, od niedawna, w Douglasie
Puder i kredka M.A.C. dostępne są w salonach M.A.C. i w Douglasie
Szminka Dior, Make Up For Ever dostępne są w Douglasie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Baza Benefit i róż Benefit, brokat i kredka Sephora dostępne są w Sephorze
Kredka Catrice dostępna jest w Naturze  (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Balsamik EOS i baza Urban Decay: tylko online
 photo envye.jpg
envye blogger theme