facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

27 grudnia 2014

Jak sprawowały się dwa drogeryjne lakiery? Essence i Catrice





Lakier do paznokci Catrice (złoty)
Lakier do paznokci Essence Colour & Go (czerwony)

Postanowiłam wypróbować dwa drogeryjne lakiery. Zwykle moje produkty do paznokci kupuję w perfumeriach, ale uznałam, że popróbuję czegoś innego.

Lakier Catrice, czyli ten złoty, sprawdził się bardzo dobrze. Ma piękny kolor, miałam go na paznokciach całe święta i nie tylko. Dwie warstwy pokryte top coat'em trzymają się bez żadnej skazy około 4 dni, co jest bardzo dobrym wynikiem. Potem zaczyna się ścierać, a mnie niesamowicie drażni poodpryskiwany lakier, więc go zmywam po upływie tego czasu. Nie mniej jednak, jestem zadowolona i prawdopodobnie sięgnę jeszcze po lakiery do paznokci tej marki.

Jeśli chodzi o lakier Essence, jestem na nie. Kolor wygląda całkiem ładnie, ale odpryskiwał się w tym samym dniu, w którym go nałożyłam, nawet po kilku godzinach. W sumie ten lakier nie wymaga większego komentarza, po prostu mi się nie sprawdził.

A może na Was działały inaczej? Jakie są wasze ulubione lakiery z drogerii?

Te dostępne są w Naturze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

26 grudnia 2014

Skin favourites: 2014 | Projekt Podkład Piątek

To już ostatni piątek w tym roku- szalone, prawda? Pomyślałam, że napiszę dzisiaj raczej przyjemną notkę o przyjemnych produktach, czyli moje ulubione jeśli chodzi o cerę. Podkład, puder, pędzle. Postanowiłam dorzucić też puder brązujący, róż i bazy.

Puder brązujący Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder 308 Sahara Sand
Pędzel do pudru brązującego Sephora 46

W 2014 miałam do czynienia z kilkoma bardzo dobrymi pudrami brązującymi. Ten wybrałam jako ulubiony, bo jest bardzo uniwersalny. Nie pachnie, może wyglądać bardzo delikatnie, ale da się budować kolor warstwami, co bardzo lubię. 
Używam od: października

Pędzel Sephora do pudru brązującego to jedyny, którego używam do tego kosmetyku już od miesięcy. Naprawdę przepadam za tym kształtem, jest bardzo wygodny i fajnie się tym konturuje.
Używam od: października

Puder M.A.C. Blot w kolorze Medium
Róż Bourjois w kolorze 15 Rose Eclat

Tak, wiem, że mój puder nie wygląda już najlepiej, ale używam go codziennie i nie chcę go zostawiać. Jest świetny dla osób, które mają cerę ze skłonnością do świecenia się. Utrzymuje podkład w miejscu i matuje. Naprawdę uwielbiam ten puder i nie wiem, gdzie znajdę coś tak dobrego.
Używam od: sierpnia

Róż Bourjois pokochałam nie tylko za kolor, ale za to, jak ładnie prezentuje się na skórze. Aplikacja to przyjemność, bo trudno jest z nim przesadzić i w dodatku pięknie pachnie. Ma naprawdę wiele odcieni, więc polecam sprawdzenie, bo każdy coś dla siebie znajdzie.
Używam od: listopada

Benefit Stay Flawless baza pod makijaż
Benefit Pore Fessional baza redukująca wygląd rozszerzonych porów
Uwielbiam bazy Benefitu. Stay Flawless jest bazą w sztyfcie, ale nakładam ją palcami, gdyż z ilością tego kosmetyku nie powinno się przesadzać. Baza wystarcza na bardzo długo, zużyłam jedną z hakiem przez 12 miesięcy. Nadaje się też jako baza pod cienie do powiek, nie tylko pod podkład.
Używam od: stycznia

Pore Fessional używam dopiero od kilku tygodni, ale bardzo mi pomógł, szczególnie jeśli chodzi o okolice nosa. Teraz ta baza stała się podstawą mojego zwykłego, codziennego makijażu, jest bardzo delikatna, ale działa.
Używam od: kilku tygodni


Podkład Rimmel Lasting Finish w kolorze 100 Ivory
Pędzel Sephora Must-Have Foundation 10
Sephora Daily Brush Cleaner

Podkładów w tym roku testowałam kilkanaście. Ten jest moim ulubionym z kilku powodów. Wybrałam go po prostu patrząc na to, jakie podkłady zużyłam w całości, a takich jest już mniej. Potem wzięłam pod uwagę trwałość i efekt końcowy. Ten wygrał. Zdecydowanie. 
To dosyć sporo, nazwać podkład podkładem roku, więc polecam go z całego serca. Nie kosztuje zbyt dużo, ale efekt jest naprawdę bardzo dobry.
Używam od: września

A dlaczego wyróżniłam ten pędzel? Gdyż jest po prostu prosty. Najzwyklejszy pędzel do podkładu dobrej jakości. Tyle jest mi potrzebne.
Używam od: listopada

Dorzuciłam tu jeszcze sprej czyszczący pędzle, bo biorąc z mojego stojaka pędzle do dzisiejszej notki pomyślałam, że ten produkt też chcę wyróżnić. Nie niszczy, można go używać codziennie, jest prosty w użyciu (wystarczy spryskać pędzel i potrzeć o ręcznik).
Używam od: września

Pędzle Sephora i sprej czyszczący pędzle, a także bazy Benefit dostępne są tylko w perfumeriach Sephora
Puder M.A.C. dostępny jest w sklepach marki oraz w Douglasie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Puder brązujący Kobo dostępny jest tylko w Drogeriach Natura (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Podkład Rimmel i róż Bourjois dostępne są np w Rossmannie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

25 grudnia 2014

Peelingi myjące Joanna Naturia | Pielęgnacja




Joanna Naturia Peeling myjący z czarną porzeczką
Joanna Naturia Peeling myjący z pomarańczą

Postanowiłam wypróbować dwa z wielu dostępnych peelingów firmy Joanna. Są one bardzo niedrogie, opakowanie 100g kosztuje około 5 złotych. Okazuje się, że to nie ma wielkiego wpływu na jakość produktu, bo te peelingi są świetne. Mają oczywiście fantastyczne, owocowe zapachy, ale najważniejsze jest to, że naprawdę wygładzają. Skóra jest po nich taka przyjemna w dotyku i miękka. 
Nie są to produkty najbardziej wydajne, zużyłam już około pół opakowania każdego z nich, a użyłam ich po 4 razy, peelinguję całe ciało. Ale uważam, że warto, bo nie są drogie i każda z nas może pozwolić sobie na szybką wymianę tego produktu i przetestowanie następnych wersji zapachowych.

Produkty dostępne są w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

24 grudnia 2014

Przetestowałam produkty Benefit! Które kupię w pełnym wymiarze?

W tej (klik) notce opisywałam dwie palety różnego typu jako pomysły na święta, jedną z nich była Beauty Cravings Benefit. Składa się ona z miniaturek kultowych produktów marki. Przez kilka tygodni zdążyłam przetestować wszystko i jestem w stanie powiedzieć, co będę chciała kupić w pełnowymiarowej wersji, a co niekoniecznie.

Puder brązujący Benefit Hoola
Ten produkt jest świetny. Nie ma żadnych błyszczących drobinek, więc fajnie się nim konturuje. Poza tym, da się budować jego kolor i intensywność warstwami. I w sumie tyle wymagam od dobrego pudru brązującego.

Czy jestem zadowolona: tak
Czy planuję zakup pełnowymiarowej wersji: tak



Benefit Pore Fessional Baza minimalizująca rozszerzone pory
Ten produkt polecał już każdy, wiele osób uznaje za absolutną konieczność w swojej kosmetyczce. I jestem też ja, która próbuje go dopiero teraz. Ale absolutnie się zgodzę z tym, że działa świetnie i ja również go potrzebuję. Tyle w temacie.

Czy jestem zadowolona: tak
Czy planuję zakup pełnowymiarowej wersji: tak (i to w dodatku największej dostępnej)

Cienie Benefit (kolory od lewej: It's Complicated; Nude Swings; Quick, Look Busy; Thanks A Latte)
Nie osypują się, nie sprawiają problemu. Podobne kolory mam jednak w innych paletach.

Czy jestem zadowolona: tak
Czy planuję zakup pełnowymiarowej wersji: nie


 Tusz do rzęs Benefit They're Real!
Wielokrotnie już pisałam, że uwielbiam ten tusz. Miałam go wcześniej, teraz się cieszę z tego, że mam tak poręczną wersję. Łatwo jest o efekt wow, faktycznie daje efekt sztucznych rzęs i aplikacja jest niesamowicie prosta.

Czy jestem zadowolona: tak
Czy planuję zakup pełnowymiarowej wersji: tak



Benefit Błyszczyk do ust Ultra Plush Lip Gloss
Pachnie niesamowicie, tak brzoskwiniowo. Nie trzymał się jednak najdłużej i bardzo, bardzo się kleił. Nie przepadam za błyszczykami, ale są takie, które mnie przekonują. Ten jednak do nich nie należy.

Czy jestem zadowolona: nie
Czy planuję zakup pełnowymiarowej wersji: nie

Produkty Benefit dostaniecie w Sephorze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

Chciałabym również życzyć wszystkim moim czytelnikom wesołych świąt! Skupcie się na tym, co najważniejsze i odpocznijcie. 

23 grudnia 2014

Marc Anthony Style Straight szampon prostujący włosy | Włosy



Marc Anthony Style Straight Szampon Prostujący Włosy

Lubię szampony prostujące włosy. Moja fryzura łatwo się puszy, a takie produkty pomagają mi to zatrzymać. Jak dobry jest ten szampon?
Po pierwsze, opakowanie wygląda na naprawdę ogromne, ale ma 380 ml, kiedy szampony Nivea (pewnie znacie ich opakowania) mają 400 ml, a wyglądają na o wiele mniejsze. Taki trick producenta.
Po drugie, ten szampon pachnie miętą. Ale nie tak delikatnie, tylko bardzo intensywnie. Kojarzy mi się z tanimi miętówkami, co nie jest zbyt dobre. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na włosach.

Zawiera: masło shea, silikony, jedwab 

Jeśli chodzi o działanie to powiem po prostu- bez szaleństw. Nie zniszczył mi włosów ani nic w tym rodzaju, nie mam za co go winić. Ale nie sprawił też, że moje włosy mniej się puszyły. W ogóle nie działał prostująco, mogłabym jedynie powiedzieć, że nawilżał, co też jest całkiem dobre. Nie spełnił jednak swojej podstawowej misji, a po to go kupiłam.

Wielkość opakowania porównywałam do szamponu Nivea, działanie też chciałabym w dwóch zdaniach. Nivea ma swój szampon prostujący Straight&Gloss. Jest 4 razy tańszy, lepiej pachnący i o wiele lepszy.

Style Straight kupiłam w hipermarkecie Real na dziale z kosmetykami (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Nie widziałam go w drogeriach, ale jest w sklepach fryzjerskich.

22 grudnia 2014

Świąteczna spiżarnia | Prezentowy Poniedziałek









Yves Rocher Świąteczna Spiżarnia Czerwone Owoce Nawilżający Krem do rąk
Yves Rocher Świąteczna Spiżarnia Czerwone Owoce Żel do mycia rąk
Yves Rocher Świąteczna Spiżarnia Czerwone Owoce Żel pod prysznic

Myślę, że dobrym pomysłem na prezent dla przyjaciółki czy członkini rodziny może być zestaw Yves Rocher. Firma wypuściła teraz sporo produktów świątecznych, takich jak chociażby pokazane przeze mnie krem i żele. Pachną obłędnie, a każda kobieta w końcu to wykorzysta.

W Yves Rocher można skomponować większy zestaw, niż ja pokazuję. Jeśli chodzi o zapachy, to jest ten, który pokazuję, owoce leśne i pomarańcza z czekoladą.

Cenę można dostosować sobie do możliwości, od około 35 złotych da się już zrobić mały zestawik.

Produkty dostaniecie tylko w salonach Yves Rocher (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

21 grudnia 2014

Szminka Kobo Cherry Lips | Usta




Szminka Kobo Colour Trends w kolorze 307 Cherry Lips

Postanowiłam wypróbować właśnie tą szminkę marki Kobo. Bardzo podoba mi się kolor, chociaż nazywa się 'wiśniowe usta' wpada raczej w malinowy. Dwie warstwy dają bardzo intensywny kolor, ale jednej też nie nazwałabym delikatną. 
Jeśli chodzi o aplikację, kolor jest dosyć trudny, ale to nie jest dziwne, każdy ciemniejszy kolor wymaga precyzji i, najlepiej, obrysowania ust kredką przed aplikacją.

Trwałość szminki nie jest najlepsza, bo ściera się po zjedzeniu i po piciu, ale nie jest też najgorsza. Jeśli nie dotykasz ust nic się nie dzieje, tak to najlepiej podsumować. To jest szminka drogeryjna i to jedna z tańszych, więc nie spodziewałam się tego, że będzie na ustach cały dzień. Jest i tak całkiem nieźle. 

Opakowanie, moim skromnym zdaniem, jest dość brzydkie, ale to nie jest najistotniejsza kwestia. Szminka nie pachnie.

Szminki Kobo mogłabym polecić, jeśli ktoś chce poeksperymentować z kolorem. Czasem nie warto jest kupować drogie szminki, bo kolor może nam się nie spodobać na dłuższą metę. Zamiast kupować produkt za 100 złotych, można kupić drogeryjny za te 15 i zobaczyć, jak podobny kolor będzie wyglądał z naszą karnacją czy włosami. 

Produkty Kobo można dostać wyłącznie w Drogeriach Natura (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
 photo envye.jpg
envye blogger theme