facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

29 listopada 2014

Ulubione: Listopad 2014 | Ulubione

Naprawdę lubię pisanie notek o moich ulubionych kosmetykach miesiąca, nawet nie wiem czemu. Dzisiaj zapraszam na wydanie listopadowe, gdyż miesiąc już się kończy.

Na początku kilka rzeczy, o których są osobne notki.

Odżywka do włosów w sprayu Dove  Nie będę się rozpisywać, zapraszam na notkę tutaj.

Tusz do rzęś Volume Million Lashes L'Oreal Notka tutaj :)

Róż Bourjois w kolorze 15 Rose Eclat Kliknij tu!


A teraz kilka słów o produktach ze zdjęcia wyżej.
Utrwalacz do makijażu Theatric
Mydło antybakteryjne Siarkowa Moc

Ten utrwalacz jest drugim w moim życiu, ale jest zdecydowanie lepszy, niż ten, którego używałam dotychczas. Produkt naprawdę pozwala makijażowi 'być na twarzy' cały dzień i przedłuża trwałość nawet beznadziejnych kosmetyków. Oczywiście nie należy używać takich produktów codziennie, ale na imprezę- czemu nie?

Mydło antybakteryjne trochę wysusza, ale jeśli nie masz cery suchej- naprawdę pomaga z trądzikiem. Poza tym, produkt jest świetny, jeśli masz problem z trądzikiem na plecach, na ramionach czy na dekolcie.

Yves Rocher kremowy żel do kąpieli Jardins de Monde Coffee BeansTen żel pojawił się już w moim haulu (kliknij)i szczerze pokochałam jego zapach. Nie widać tego, bo opakowanie leży, ale zużyłam już większość produktu. Podoba mi się też to, że po użyciu pod prysznicem, cała moja łazienka pachnie.


Bielenda Peeling cukrowy do ciała Azja imbir & kardamon
Bardzo pięknie pachnie i robi swoją robotę. Jest też naprawdę wydajny, ja peelingi zużywam o wiele szybciej, niż ten!


Odżywkę Dove, róż Bourjois, utrwalacz Theatric, peeling Bielenda, tusz L'Oreal znajdziecie w Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę) czy Naturze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Żel Yves Rocher znajdziecie w Yves Rocher (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

28 listopada 2014

Podkład Zero Niedoskonałości Yves Rocher | Projekt Podkład Piątek



Ostatnio w Projektach Podkład Piątek porównywałam ze sobą podkłady, które już opisywałam, a dzisiaj, po kilku tygodniach, wreszcie oceniam coś nowego. Kupiłam raczej niepopularny podkład marki Yves Rocher z ciekawości, bo akurat byłam w tym sklepie.

Yves Rocher Podkład Zero Niedoskonałości



Podkład ma przede wszystkim kryć, jak sama nazwa wskazuje. Producent obiecuje trwałość 14h.

Trwałość 3,5/5
Nie zachwycił mnie, najkrócej mówiąc. Po około dziesięciu godzinach już bardzo się ścierał, ale nadawał się, jak wychodziłam na 6 godzin bądź krócej. Świetnie za to wyglądał po użyciu utrwalacza, kolor bardzo dobrze pasuje do mojej cery i tedy wytrzymywał nawet więcej niż obiecane 14h.

Krycie 5/5
Jak na jego konsystencję (o czym zaraz), krył świetnie i ku temu nie mam zastrzeżeń. 

Konsystencja 4/5
Przy pierwszym użyciu byłam przerażona, gdyż kilka pierwszych pompek produktu to była, dosłownie, woda w cielistym odcieniu. Jeśli ktoś kupi podkład to nie przerażajcie się pierwszymi jego pompkami, używajcie dalej. Potem konsystencja jest już 'normalna', ale jednak nieco rzadsza niż w innych produktach co, moim zdaniem, jest dobre, gdyż nakładając mniej możemy więcej!

Czy produkt jest wart swojej ceny? Tak
Czy kupisz ten produkt ponownie? Nie wiem, myślę, że tak. Ale na pewno nie żałuję tego, że się skusiłam!

Produkt dostępny w Yves Rocher (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

27 listopada 2014

Czemu nie przepadam za Syoss? | Włosy



Już jakiś czas temu (w sumie, kilka miesięcy temu) postanowiłam spróbować lakieru do włosów i suchego szamponu Syoss. Kilka dni temu, robiąc porządki, zauważyłam te dwa spore opakowania, więc postanowiłam Was przestrzec zanim się ich pozbędę.


Syoss Suchy szampon dla włosów szybko przetłuszczających się
Syoss lakier do włosów mocne utrwalenie

Krótko i na temat.
Suchy szampon po prostu zostawał we włosach, a prawdopodobnie żadna z nas nie lubi białych resztek produktu podczas dnia. Jeśli chodzi o to odświeżenie, to działał, ale miałam wrażenie, że moje włosy są jakieś dziwne, trudno to w sumie opisać, ale są o wiele lepsze produkty, więc tego zdecydowanie nie polecam.

Lakier do włosów po prostu włosy sklejał. To nie jest tak, że nie umiem go używać, bo z innymi mi współpraca wychodzi. Nie powiedziałabym też, że było to jakieś bardzo mocne utrwalenie. Powtórzę się- są lepsze produkty, więc po co inwestować w ten? 

To jedyne produkty Syoss, które miałam i jestem niezadowolona, dlatego raczej omijam tą firmę. A może ktoś mi coś poleci?

Można je znaleźć w drogeriach np Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)    

A może na kogoś zadziałały inaczej?

26 listopada 2014

Tani korektor vs drogi korektor- co lepiej kupić?



Postanowiłam porównać ze sobą dwa korektory, które mają taką samą, płynną formę. Ceną różnią się jednak ponad dziesięciokrotnie, więc warto przyjrzeć się temu, czym dokładnie się różnią, przed zakupem droższego.

Helena Rubinstein Prodigy Powercell Eye Urgency
Eveline Art Scenic Korektor w płynie 2w1 kryjąco- rozświetlający

Na początku chciałabym powiedzieć, że obydwa te produkty są świetne i obydwa uwielbiam. Żaden z nich nie jest zły, ale są po prostu nieco inne.

Pierwsza różnica to, najzwyczajniej w świecie, wygląd. Widać, że opakowanie Prodigy jest świetnie wykonane, a Art Scenic niekoniecznie, z tańszego starły się też napisy. Ale to nie jest najważniejsze :)

Aplikatory też się różnią. Ciężko to opisać, ale ten w Prodigy jest po prostu lepszej jakości i jest większy. Art Scenic i tak dosyć szybko się kończy, więc ten pędzelek się nie zużyje.

Jeśli chodzi o konsystencję, to, przede wszystkim, Prodigy jest bardzo ciężki w porównaniu do Art Scenic. Przez to jest też odrobinę bardziej trwały i wydaje mi się, że to właśnie jest ta najważniejsza różnica pomiędzy produktami.

Z drugiej (ale bardzo istotnej) strony, młoda cera nie musi mieć bardzo ciężkiego korektora. Młode osoby nie mają tak widocznych worków pod oczami, a do tego głownie nadaje się korektor w takiej właśnie formie. Można nim oczywiście również maskowych niedoskonałości, ale jednak  lepiej robić to lżejszymi korektorami (ja lubię zielony), chociaż zarówno Prodigy, jak i Art Scenic, dadzą radę.

Jeśli masz więc młodą cerę, nie potrzebujesz bardzo ciężkiego korektora pod oczy- nie inwestuj w bardzo drogie produkty, bo ich nie potrzebujesz.

Korektor HR Prodigy dostaniesz w Sephorze
Korektor Eveline dostaniesz w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

25 listopada 2014

Top 5 kosmetyków do 50 złotych | Top



Napisałam już posta o moich pięciu ulubionych do 100 złotych (klik) . Dzisiaj tak samo, ale nieco taniej.


Puder brązujący Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder // 19,90zł
Nie błyszczy się i nie zawiera żadnych drobinek, więc jest świetny do konturowania. Poza tym, można nim łatwo budować kolor warstwami. Polecam go każdej osobie, która lubi się bawić pudrem brązującym. Naprawdę niedrogi, jak na tak dobrą jakość.


Korektor Eveline Art Scenic // około 10 zł
Może to nie jest bardzo wydajny korektor, nie wystarcza na wiele miesięcy, ale jest naprawdę bardzo dobry. Poradzi sobie z niedoskonałościami, a jeszcze lepiej- pod oczami. Jest naprawdę trwały jak na produkt za kilka złotych i zdecydowanie jestem zadowolona. 

Inglot Long&Fine Lashes tusz wydłużający // 30 zł
Jeśli ktoś potrzebuje tuszu, który tylko wydłuża to z ręką na sercu polecę ten. Nie skleja, wystarczy jedno pociągnięcie, aby efekt był zadowalający, nie kruszy się podczas dnia.
 
Kredka Rimmel Scandaleyes w kolorze 001 Black // około 17 zł
Jedna z najlepszych drogeryjnych kredek, jakie miałam. Dosyć gruba, więc da się nią osiągnąć to samo, co eyelinerem, ale mniej się fatygując. 


Maybelline Color Tattoo w kolorze 35- On and on Bronze // do 25 zł
O tym produkcie pisałam już niejednokrotnie, bo go naprawdę uwielbiam. Może służyć jako baza do kolorowych cieni, ale świetnie wygląda też sam czy tylko z brązową kredką. Wydaje mi się, że ten właśnie kolor jest najbardziej uniwersalny, ale mam też kilka innych i myślę, że tą kolekcję jeszcze poszerzę o kolor czy dwa (czy więcej).

Tusz Inglot znajdziecie w sklepach Inglot oraz, od niedawna, w perfumeriach Douglas 
Puder brązujący Kobo znajdziecie w Naturze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Reszta dostępna jest w każdej drogerii np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)


24 listopada 2014

Klasyki: Róż Bourjois | Klasyki



Ostatnio stałam się posiadaczką różu Bourjois, jednego z najbardziej rozpoznawalnych kosmetyków marki i, w jakimś sensie, klasyku.

Róż Bourjois w kolorze 15 Rose Eclat 
 Przyznam szczerze, że to jeden z najlepszych drogeryjnych różów z jakimi miałam do czynienia. Ma śliczny kolor (i bardzo szeroką gamę kolorystyczną, polecam sprawdzić), łatwo się go nakłada i aplikacja nie jest kłopotliwa- trudno jest nałożyć za dużo. Poza tym, pachnie jak takie stare (nie w sensie leżące w szufladzie 5 lat, ale starodawne) kosmetyki, co mi osobiście bardzo się podoba. Ten mały pędzelek dołączony do opakowania raczej do niczego się nie nadaje, ale róż uwielbiam i zapewne sięgnę po więcej tej marki.

Dostępny w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę) Natura (kliknij, aby zobaczyc gazetkę)


23 listopada 2014

Kolor mojej jesieni: Midnight Kiss Sephora | Cienie


Coraz bardziej zbliża się grudzień (co mnie osobiście bardzo cieszy, gdyż uwielbiam święta i wszystko, co z nimi związane) więc teraz będę pisała posty podsumowujące jesień pod względem kosmetycznym- czego lubiłam używać, co mi pomogło, co mi się z jesienią kojarzy.

Jedną z takich rzeczy jest właśnie fioletowy cień do powiek Sephora nr 29 Midnight Kiss.
Kupiłam go latem, ale wtedy jakoś mi nie pasował i zostawiłam go na jesień. Sprawdził się bardzo dobrze, bo nie osypywał się i kolor był trwały. To mój jedyny cień tej marki, ale mam nadzieję, że wszystkie są tak dobrej jakości. Najważniejszą sprawą był dla mnie jednak kolor- przebojowy, połyskujący fioletowy. Najczęściej używany w weekend i oczywiście nie na całą powiekę, ale do załamania, pomieszany chociażby ze złotym.
Lubię cienie w niestandardowych barwach, trochę innych niż brązy czy beże. Lubię się nimi bawić, łączyć z tymi bardziej standardowymi. A fioletowy chyba każdemu kojarzy się z jesienią, więc tak to wyszło.

Produkt dostępny tylko w Sephorze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
 photo envye.jpg
envye blogger theme