facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

27 września 2014

Wygraj szminkę M.A.C.!

Zakładając tego bloga chciałam, aby pojawiały się tu jakieś konkursy z nagrodami. Mam już jakąś małą 'publikę' osoby, które tu wchodzą, więc pomyślałam: czemu nie?


Do wygrania będzie kultowa szminka firmy M.A.C. :)
Dlaczego nie wstawiam zdjęcia? Gdyż to zwycięzca wybierze sobie kolor. Możesz wybrać sobie swoją wymarzoną szminkę ze wszystkich, które M.A.C. ma tutaj (jak widzicie, kolorów jest naprawdę sporo, może to być krwista czerwień, może to być delikatny róż, brąz, coś bardziej nude... opcji jest masa).
Dlaczego szminka tej firmy?  Gdyż są to jedne z najbardziej klasycznych i kultowych szminek na świecie.


Co musisz mieć, aby wziąć udział w konkursie?   Nie obchodzi mnie Twój wiek ani miejsce zamieszkania (to znaczy, będzie mnie to obchodzić jak będę wysyłać nagrodę, ale wziąć udział może każdy). Musisz mieć adres e-mail i konto Google (raczej wszystkie to mamy, a jeśli nie, to jest kilka kliknięć dla fajnej szminki).
W konkursie mogą wziąć udział osoby, które obserwują bloga od początku oraz osoby, które zaczęły obserwować w trakcie trwania konkursu- to również nie stanowi dla mnie problemu. 


Co należy zrobić?
1. Obserwować bloga i lubić jego profil na Facebooku  (klik)
2. Podzielić się ze znajomymi/czytelnikami moim blogiem!  
W grę wchodzą udostępnienia na Facebooku, twitterze, askach, innych portalach społecznościowych, stronach internetowych, stronach na Facebooku, Twitterach, instagramach, czymkolwiek, czego nie wymieniłam, blogach.
+Powiedzenie osobom prywatnym o blogu i spowodowanie, że go zaobserwują. 

 Wyślij mi linki do Twoich udostępnień/ powiedz, ile Twoich koleżanek zaczęło obserwować bloga w trakcie trwania konkursu. Im lepiej zarekomendujesz bloga, tym lepiej dla Ciebie rzecz jasna. :) Może to być jedno udostępnienie, a może być ich 15, wedle uznania. 

W mailu należy też napisać krótki wstęp czyli coś o sobie, co mnie zainteresuje :)

Adres e-mail, na który należy wysłać maila to biala-koszulka@wp.pl



Do kiedy? Macie czas do piątku, 10 października 2014.

(Dodam, że osoby, które zaczną przez was obserwować, też mogą wziąć udział w konkursie!) 

+Jeśli wyróżni się więcej niż jedna osoba, dla pięciu innych również przewiduję małe upominki.

Ze zwycięzcami skontaktuję się drogą mailową do dwóch tygodni po zakończeniu konkursu.

Powodzenia! :) 

26 września 2014

Wszystko o 'tym dobrym podkładzie' | Projekt Podkład Piątek


Mówiąc "ten dobry podkład" mam na myśli po prostu krem BB
Wiele osób nie wie, co on ma robić, czym się różni i podkładu, czy powinno się go pudrować i podobnych spraw. Postaram się wyjaśnić.

Sama nazwa BB wzięła się od Beauty Balm, czyli, w wolnym tłumaczeniu, upiększający krem.
Od podkładu różni się składem i konsystencją. Nie będę się zagłębiać w chemię, która się tam znajduje, bo nie o to chodzi, ale lista składników podkładu jest zdecydowanie dłuższa, przez co już nasuwają się pewne wnioski. 
Jeśli chodzi o konsystencję, podkład dłużej utrzymuje się na twarzy, więc jest cięższy.

Dużo osób narzeka 'ten krem w ogóle nie matuje'. A kto powiedział, że będzie to robić? Krem BB nie ma matować skóry. Skóra z BB będzie matowa jeśli ją przypudrujesz, ale też nie na długo, gdyż strefa T u dużej ilości osób ma skłonności do przetłuszczania się, a krem BB nie jest na to bardzo odporny.

Kremu BB nie możemy używać zamiast nawilżającego czy pielęgnującego, gdyż sobie nie poradzi. Nie jest specyfikiem uzdrawiającym cerę, ale obciąża mniej niż normalny podkład i dlatego uchodzi za lepszy dla cery. 

Jeśli wybierasz krem bb, możesz kierować się opiniami, ale nie zapomnij o tym, że Twoja cera ma swoje własne potrzeby. Na opakowaniach jest opisany typ cery, dla jakiej jest produkt i należy to sprawdzać! 
Jeśli chodzi o dobieranie odcienia, to jest tak samo jak z podkładem (pisałam o tym, klik)


Projekt Podkład Piątek 1- Czy podkład jest dla mnie? 
Projekt Podkład Piątek 2- Podkład czy puder? 
Projekt Podkład Piątek 3- Jak dobrać podkład? 





25 września 2014

2x drogeryjne cudo do włosów | Włosy



Mam zniszczone włosy (od początku roku farbowałam je kilka razy i używam dużo prostownicy, co definitywnie na to wpłynęło). Ostatnio zauważyłam też, że strasznie się puszą i wypadają, więc postanowiłam, że wypada coś z tym zrobić. Udałam się do drogerii i nabyłam kilka kosmetyków. Dwa chcę Wam polecić i opisać.

Farmona, Radical, Mgiełka ochronna do włosów 

Ten produkt kupiłam bez czytania recenzji czy czegokolwiek, po prostu zobaczyłam go na półce, nie był za drogi, więc pomyślałam- dlaczego nie? I miałam rację, bo u mnie się sprawdził. Włosy faktycznie mniej wypadają (nie przestały mi wypadać całkowicie, ale jak na produkt z tej półki cenowej to i tak nieźle) i wydaje mi się, że są bardziej błyszczące, po prostu lepiej się prezentują i nie wyglądają na przesuszone.
Mgiełki używam dwa razy dziennie, może przez to też lepiej widzę jej działanie. Wieczorem, kiedy włosy są wilgotne i rano.

Schwarzkopf Taft Heidi's Heat Styling Heat Protection Spray

Kosmetyk ten poleciła mi moja koleżanka. Jego celem jest ochrona przed ciepłem prostownicy czy suszarki i zapobieganie puszeniu. I robi obydwie te rzeczy! Odkąd używam tego spreju moje włosy naprawdę się nie puszą, a poza tym, są chronione przed ciepłem, co jest naprawdę istotne przy prostowaniu i każdy powinien o tym pamiętać.

W mojej rutynie o włosach (klik aby zobaczyć) opisałam inny sprej chroniący przed gorącem, got2b, ale uważam, że Heidi's Heat Styling jest lepszy. Po nim lepiej się prostuje i włosy się nie puszą.


Produkty dostępne w:

Zachęcam do przeglądania tych gazetek do końca, można sporo zaoszczędzić na promocjach i s,ą produkty, które w jednej drogerii są droższe, a w innej tańsze!





24 września 2014

Makijaż w pośpiechu | Kosmetyki



Jestem pewna tego, że nie tylko mi czasami (albo dosyć często) zdarza się wstać za późno i wtedy makijaż trzeba wykonać na szybko. Mam kilka kosmetyków, które ułatwiają to zadanie i sposoby na to, jak zaoszczędzić cenne minuty.

Nakładanie podkładu może być dosyć długim procesem, więc śpiesząc się często wybieram krem BB. Jeśli jednak moja skóra jest w nieco gorszej kondycji, podkład nakładam po nałożeniu BB, na niektóre miejsca na twarzy i palcem. Rozsmarowuję go punktowo, jak krem. Jeśli masz dobrze dobrane kosmetyki, to ich kolory nie różnią się niczym, więc można je łączyć.

Potem oczywiście pudruję twarz (pewnych kroków się nie pomija) i przechodzę do policzków.


Benefit Rockateur

Rockateur to dosyć ciężki róż, a więc zbędne jest używanie bronzera. Po dwóch pociągnięciach pędzlem kolor jest wyraźny i mocno podkreśla policzki. Ważną sprawą jest też to, że przyjemnie i łatwo się go aplikuje, więc zajmuje to mało czasu, a jest świetny efekt.


Twarz mamy gotową, więc zostają nam oczy, brwi, usta. 


Maybelline Color Tattoo w kolorach 35-On and on Bronze i 25-Everlasting Navy
Pisząc serię dla zaczynających w makijażu, wspomniałam o cieniach w kremie (tutaj notka). Napisałam tam, że lubię używać tego odcienia, kiedy się spieszę (a jeszcze nie wiedziałam, że zrobię notkę o makijażu w pośpiechu). Te dwa kolory są moimi ulubionymi z serii, złoty jest bardzo delikatny, ale jednak coś na powiece się dzieje, a niebieski lubię w połączeniu z moimi niebieskimi oczami (o kolorowych połączeniach również jest notka, kilk)



Rimmel Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal w kolorze 001 Black
Lancome Le Crayon Khol Waterproof w kolorze 07 Curaco

Kilka razy wspominałam już o kredce-eyelinerze Scandaleyes i znowu to zrobię. Jeśli mam na oku cień, ale chcę czymś podkreślić linię wodną, to zawsze tym. Aplikacja jest o wiele szybsza niż zabawa eyelinerem.
Niebieskiej kredki używam wtedy, kiedy nie chcę bawić się cieniem. Podkreśla oko na tyle, że zdecydowanie wystarczy, a w dodatku dodaje koloru. 



Essence Multi Action Blackest Black Mascara
Miss Sporty Just Clear Mascara

Tusz Multi Action jest bardzo delikatny i nie daje efektu bardzo grubych rzęs, ale jest dobry w pośpiechu, bo naprawdę trudno jest z nim przegiąć. Po dwóch pociągnięciach rzęsy będą wyglądały bardzo dobrze. Tusz nie robi grudek, nie skleja rzęs, nie robi problemów. 

Ja osobiście nie lubię nie mieć rzęs w kolorze, ale na te dolne zdarzy mi się nałożyć bezbarwną maskarę. Tusz z dolnych rzęs lubi się odbijać pod oczami, a tego nie będzie czasu poprawić w pośpiechu. 


Jeśli chodzi o brwi, nie ma najszybszego sposobu, tutaj trzeba poświęcić trochę uwagi i zrobić je tak, jak zwykle. Ja za to lubię robić jedną sztuczkę- po pomalowaniu brwi przejeżdżam po nich bezbarwnym tuszem do rzęs. Nie rozmażą się, zostaną w miejscu. Nie tylko, jeśli się śpieszysz.


A usta? Zwykle tylko nakładam błyszczyk, a szminkę biorę do torebki- użyję jej, kiedy znajdę chwilę, w toalecie albo z małym lusterkiem w dłoni (takie narzędzie powinno być w torebce każdej osoby, która się maluje). 


Chciałabym też podkreślić- to, że się śpieszysz nie znaczy, że masz zapomnieć o pielęgnacji. Buzię trzeba umyć i nałożyć krem nawilżający. Ja zwykle robię to od razu po przebudzeniu, kiedy jeszcze jestem w pidżamie. Krem spokojnie wchłonie się wtedy, kiedy ja się będę przebierać i pakować torebkę. 


Sklepy, w których kupiłam kosmetyki wymienione wyżej:
Róż Rockateur- Sephora (kliknij aby obejrzeć gazetkę
Miss Sporty Just Clear oraz Rimmel Scandaleyes- Rossmann (kilknij, aby obejrzeć gazetkę oraz kliknij, aby obejrzeć magazyn)
Maybelline Color Tattoo- Hebe (kliknij, aby obejrzeć gazetkę)
Essence Multi Action Blackest Black Mascara- Douglas (kliknij aby obejrzeć gazetkę)
Niebieska Kredka Lancome- niestety, nie kupiłam jej w Polsce, tylko w Rzymie, ale znajdziecie podobne tej samej marki w Sephorze i Douglasach

Zachęcam do klikania do przeglądnięcia gazetek, bo online jest znacznie wygodniej niż noszenie makulatury w torebkach, a może wypatrzycie jakąś korzystną zniżkę. 



A wy, jakie macie sposoby rano w pośpiechu? Wykorzystacie któryś z moich? :)







23 września 2014

Trochę inna notka | Inne




Mamy szczęście, gdyż żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku. Z wielu powodów.

Głupio byłoby mi nie powiedzieć o kosmetykach, łatwego dostępu do nich. Malować się, farbować włosy, dbać o każdą część naszego ciała teraz jest prosto, a kiedyś było to kłopotliwe i niecodzienne.

Druga rzecz dla mnie (i dla Was też!) bardzo ważna to technologia, służąca nam do dwóch rzeczy- zabawy i nauki. Nasi rodzice czy dziadkowie, aby zrobić prosty projekt czy zadanie, musieli biegać do biblioteki albo notować każde słowo nauczyciela, czego fizycznie po prostu nie da się zrobić. A my mamy internet i dostęp do wszystkich informacji.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ten dostęp mógłby być jeszcze prostszy. Dużo czasu spędzamy, aby znaleźć dane materiały czy rzetelne dane gdzieś na forach, wikipediach. Często też trafiamy na treści napisane przez osoby, które się mylą, a my w to wierzymy (czyli połowa Wikipedii). Niepotrzebne zamieszanie.

Wyobraź sobie sytuację, gdy wchodzisz na jedną stronę gdzie znajdziesz rzetelne informacje i materiały z wielu dziedzin. Jest nią notatek.pl. Znajdziesz na nim rozproszone w internecie notatki z każdej dziedziny nauki, chociażby matematyki czy prawa. Są one przejrzyście posortowane według przedmiotu czy uczelni, bo są tam materiały właśnie z takich miejsc, co może wzbogacić Twoją wiedzę i pozwolić Ci zabłysnąć.

Ja z tej strony korzystam, polecam również Wam, studentom i innym uczniom. Osobom ciekawym i osobom, które szukają źródła wiedzy do jakiegoś projektu czy zadania.


Recenzja: krem do rąk Eveline Extra Soft | Pielęgnacja



Postanowiłam napisać recenzję produktu, którego używam jakieś 6 razy dziennie od kilku tygodni, czyli bardzo niepozornego kremu Eveline Extra Soft.

Opakowanie | Mnie samo opakowanie osobiście nie powala, nie zachęca, nie przyciąga. Jest na nim nieco za dużo, w moim poczuciu estetyki, tekstu o niczym. Ale ten aspekt kosmetyku nie jest istotny, więc chodźmy dalej.


Działanie | Jestem zszokowana, bo robi wszystko, co obiecuje. Regeneruje suchą skórę, łagodzi podrażnienia. nawilża, wygładza, wzmacnia płytki paznokci i zauważyłam jeszcze jedno niesamowicie dobre działanie produktu, czyli pomoc ze skórkami paznokciach. Z tymi zawsze miałam problem, który znikał tylko po wizycie u manikurzystki. Ostatnio moimi paznokciami nikt się nie zajmował, a skórek nie mam.
Pamiętajcie o tym, że ja faktycznie używam go około 6 razy dziennie, więc jeśli ktoś użyje go raz i będzie spodziewał się świetnych efektów- to może się nie udać. 

Zapach | To jest chyba największe zaskoczenie, bo krem pachnie jak... żelki misie Haribo. Naprawdę. To była moja pierwsza myśl po pierwszej aplikacji kosmetyku i nadal trzymam się tej wersji. 

Cena | Krem kosztuje mniej, niż 10 złotych, więc zdecydowanie się opłaca.


Jeśli ta recenzja komuś brzmi za sztucznie i za dobrze, przepraszam, ale jestem naprawdę uzależniona i zachwycona tym kremem. Ma wszystko, co mieć powinien i naprawdę polecam kupienie tego produktu (szczególnie, że jest coraz zimniej i nasze dłonie potrzebują pomocy). :)





22 września 2014

Tag: Kocham jesień | Inne







Dzisiaj postanowiłam zrobić coś troszkę innego, a mianowicie tag, który lubię czytać u innych i, przy okazji, będę mogła pokazać moje ulubione jesienne kosmetyki. Ale tag do kosmetyków się nie ogranicza, będzie też o kawie czy liściach. Zapraszam na krótkie 8 pytań. :)


1. Ulubiony produkt do ust na jesień
Jeden już znacie z tej notki- szminka Rimmel by Kate w kolorze 20.
Druga szminka, Dior Addict w kolorze797 Stiletto, jest nieco ciemniejsza, wręcz bordowa. Ale kolor to moja ulubiona w niej rzecz. Poza tym, bardzo dobrze nawilża, co nie jest częste wśród szminek.

2. Ulubiony lakier do paznokci na jesień

Essie w kolorze Smokin Hot. Kolor bardzo kojarzy mi się z tą porą roku, a lakier jest dość trwały i pędzelek sprzyja aplikacji.


3. Co najbardziej lubisz pić w jesień?
Czarną kawę bądź pumpkin spice latte. Nie umiem pić gorącej kawy w gorące lato, zostaję przy mrożonej; zima kojarzy mi się ze smakowymi herbatami, a jesień to właśnie aromatyczna kawa pita w drodze, na spacerze, w domu. A ta dyniowa jest dobra tylko teraz.

4. Ulubiona świeca na jesień
Ostatnio kupiłam sobie kilka ładnych świeczników, a do nich pasują najbardziej małe wkłady. Ja uwielbiam cynamonowe Bolsius i lawendowe Ikea przez ich jesienny zapach.

5. Ulubiony makijaż na jesień
Uwielbiam mieć mocno podkreślone policzki, brwi, oczy bądź usta (nie wszystko na raz, rzecz jasna). W jesień nie boję się ciemniejszych kolorów.

6. Ulubiona zmiana w otoczeniu
Jak bardzo nieoryginalna będę mówiąc, że to kolorowe liście? Ale ja osobiście uwielbiam jesień, patrzenie na to, jak wszystko staje się trochę bardziej spokojne i deptanie suchych liści podczas wieczornych spacerów. Uwielbiam też deszcz, jestem fanką chodzenia z parasolem.

7. Co najbardziej lubisz w jesieni?
Wieczory przy świeczkach, książce bądź filmie (ewentualnie laptopie), długie kąpiele z pachnącymi, musującymi kostkami.

8. Najważniejsza jesienne reguła w pielęgnacji
Należy pamiętać o nawilżaniu ciała, szczególnie dłoni, które będą musiały się za parę miesiecy przyzwyczaić do mrozu.






21 września 2014

Jak dbać o pędzle? | Pędzle



Pisałam już o pędzlach do oczu czy do twarzy, ale sprawą godną uwagi jest też to, jak powinno się te pędzle traktować, aby przetrwały jak najdłużej.

Przechowywanie 
Pędzle najlepiej jest przechowywać w kubeczku postawionym na blacie, biurku czy toaletce. Ich góry, zrobione z włosia, nie powinny się dotykać, więc jeśli Twoja kolekcja jest bardzo duża, lepiej jest mieć kilka kubeczków.

Niektórzy twierdzą, że pędzle lepiej jest przechowywać w szufladzie, aby się nie kurzyły. Nie mam pojęcia kto to wymyślił, ale wiem, że w szufladkach również jest kurz, więc na jedno wyjdzie jeśli o to chodzi. Posiadanie ich w kubku będzie znacznie praktyczniejsze, nie trzeba będzie ich szukać rano i będzie znacznie mniej zamieszania.

Następna teoria, z którą się zetknęłam, to fakt, że temperatura w łazience może sprawić, że pędzle się zniszczą. Chciałabym zauważyć, że temperatura w łazience rośnie przez maksymalnie kilka godzin dziennie, a przez 20 jest pokojowa. Nie sądzę, żeby to powietrze bardzo niszczyło, moje pędzle są w doskonałej kondycji, a stoją w kubeczku w łazience i niektóre mają nawet ponad rok.


Wymiana 
Dosyć często zadawanym pytaniem jest to, co ile powinno się wymieniać pędzle. Trudno jest ogólnie odpowiedzieć na to pytanie, bo to zależy od tego, co ile go używasz. Przykładowo, ten, którego używasz do podkładu musi być wymieniany częściej niż ten do cieni do powiek (jeśli tego drugiego nie używasz każdego dnia). 

Spróbuję jednak określić warunki w przybliżeniu. 
Ja mój pędzel do podkładu wymieniam średnio co 4-5 miesięcy; podobnie jest z tym do pudru.
Te do bronzera/różu rzadziej, bo mam ich więcej i posiadam różne do różnych odcieni różu i tak dalej, więc robię to zwykle co 8 miesięcy.
Pędzle do oczu zostają ze mną do zniszczenia, bo mam ich naprawdę sporo i nie używam ich kilka dni z rzędu.

Oczywiście, jeśli kupujesz bardzo drogie narzędzia, sztuka za kilkaset złotych, to ich trwałość jest znacznie dłuższa, mogą to być nawet długie lata, ale większość osób używa tych nieco tańszych.


Mycie 
Na początku powiem jak często i dlaczego tak. 

Pędzle mające najbliższy kontakt ze skórą (ten do podkładu cz ust) powinno się myć po każdym użyciu. One mają na sobie najwięcej bakterii czy brudu. 
Wszystkie inne pędzle, których używamy często typu ten do pudru, bronzera, różu- raz na tydzień bądź dwa tygodnie, w zależności od częstotliwości aplikowania nimi kosmetyków.

Może się wydawać, że to jest bardzo często, ale pamiętajmy o tym, że właśnie tymi narzędziami często dotykamy naszej skóry i one mają na sobie sebum, bakterie, kurz. 

Jak myć? 

Przedstawię teraz dwa sposoby. 


Sephora Daily Makeup Brush Cleaner


Specjalnymi sprejami przeznaczonymi do czyszczenia pędzli wystarczy spryskać narzędzie i wytrzeć w ręcznik. Będziemy widzieć jak kosmetyk, wraz z zanieczyszczeniami, opuszcza pędzelek. 

Plusem tej metody niewątpliwie jest to, że narzędzia można użyć kilka minut po wymyciu, gdyż sprej nie moczy nam pędzla. Jeśli ktoś nie pamiętał o czyszczeniu poprzedniego dnia, może zrobić to przed wykonaniem makijażu.




Następna metoda wymaga trochę więcej czasu, ale jest trochę dokładniejsza i nie wymaga posiadania specjalnego spreju.
Potrzebujesz kubka, delikatnego szamponu i dostępu do ciepłej wody.

Do kubka należy wlać wodę i dodać troszkę szamponu. Następnie trzeba tylko wziąć pędzel, wymieszać nim zawartość kubeczka i zostawić na 10 minut. 
Tą akcję trzeba powtórzyć jakieś 5 razy, gdyż pędzel szybko zabrudzi wodę, a wymienianie jej pozwoli na oczyszczenie.

Potem należy zostawić pędzel na ręczniku, aby wysechł, To może trwać kilka godzin, dlatego nie dasz rady zrobić tego kilkadziesiąt minut przed nałożeniem makijażu.


Może Wam nasunąć się jeszcze jedno pytanie- dlaczego szamponem, a nie mydłem? Odpowiedź jest prosta- bo to włosie. Nawet to sztuczne powinno być traktowane delikatniej. Tak, jak Twoje włosy, 


Pędzle widoczne na zdjęciach:
Elite do pudru
EcoTools do bronzera

















 photo envye.jpg
envye blogger theme