facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

9 grudnia 2014

Zimowy niezbędnik | Niezbędnik



Myślę, że każda z nas ma kilka kosmetyków, które są niezbędne w danym sezonie. Dzisiaj już dziewiąty dzień grudnia, więc postanowiłam zrobić zimową odsłonę niezbędnika.



Krem do rąk The Body Shop Hemp Hand Protector
Tak, ten krem ma ekstrakty z konopi. Ale uwielbiam go dlatego, że naprawdę chroni ręce, a moje szybko odmarzają. Jeden z najbardziej wydajnych kremów, jakie w życiu miałam. Używam go głównie w zimę, gdyż wtedy zwykle drogeryjne produkty nie chronią moich rąk wystarczająco, a on radzi sobie świetnie.

Nivea Creme
Najbardziej uniwersalny krem świata- zgadzam się. Lubię go mieć w kieszeni kurtki na stoku narciarskim, gdzie odmarzają mi policzki czy nos. Tak, jestem typem osoby, która zamarza bardzo szybko, dlatego potrzebuję szczególnej pielęgnacji zimą. A ten krem polecam każdemu, gdyż jest naprawdę niedrogi, a można stosować wszędzie, od twarzy w zimę po przesuszone pięty 12 miesięcy w roku.

Maybelline Baby Lips Electro w kolorze/zapachu Fierce N Tangy
Pomadki są dla mnie obowiązkowe nie tylko w zimę. Tej nie wybrałam z jakiegoś szczególnego powodu, ale uwielbiam jej zapach. I ufam Baby Lipsom.







Maybelline Color Tattoo Gel-Cream Eyeshadow w kolorze 45-Infinite White
Cały czas na blogu piszę o Color Tattoos, gdyż szczerze je uwielbiam. Stanowią dobrą bazę pod cienie, ale mogą też same być cieniem, co jest świetne. Obiecywałam sobie przez całą jesień, że kupię biały na zimę. I oto on. Używam go praktycznie codziennie od początku grudnia i już  nie mogę sobie wyobrazić makijażu bez niego.

Bourjois Blush w kolorze 15 Rose Eclat
Piękny kolor dający naturalny efekt delikatnie zarumienionych policzków. Nie wiem dlaczego, ale tak właśnie lubię zimą. I przy tym zostanę.

Szminka Rimmel Lasting Finish by Kate w kolorze 101
Pudrowy róż również kojarzy mi się z zimą, jeśli mówimy o kolorze ust. Również nie wiem czemu. Jesień kojarzy mi się z fioletami, brązami, ciężkimi różami, ale ten lekki właśnie z zimą. A szminka jest świetna, szminki Rimmel to jedne z moich ulubionych drogeryjnych, chyba najtańsze, które lubię, więc polecam.

M.A.C. Lipglass w kolorze AC2 Pink Nouveau
Błyszczyki mnie irytują latem, gdyż się kleją i jest za ciepło. Podobnie wiosną. Ten kolor nie pasuje do jesieni. Zostaje zima, na którą jest idealny. Trzyma się ponad godzinę z jedzeniem i piciem w stanie nienaruszonym, potem lekko się ściera, ale zostaje. Nie oczekujmy od błyszczyka, że będzie na ustach całe dnie- te wyniki mnie i tak bardzo satysfakcjonują.

L'Oreal Volume Million Lashes
Kolejne moje dziwactwo, ale zimą lubię mieć grubsze i ładniejsze rzęsy. Ten tusz mi na to pozwoli. Nie będę się powtarzać, recenzja jest tutaj

Szminka L'Oreal Color Riche Serum w kolorze S402 Radiant Orange
Co to za święta bez czerwonego koloru na ustach? Być może normalne, ale ja jednak uwielbiam ten kolor właśnie wtedy. A o szmince nie będę się rozpisywać, gdyż już to zrobiłam tutaj



Krem do rąk The Body Shop dostępny jest tylko w sklepach marki.
Błyszczyk M.A.C. dostępny jest w sklepach M.A.C. i w Douglasie (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Kosmetyczka Guerlian dostępna jest w Sephorze jako dodatek do produktów Guerlian (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Reszta produktów dostępna jest w drogeriach np Rossmann (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Natura (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)

2 komentarze:

  1. Ja chyba nie mam takich kosmetyków :). Tzn oprócz jednego, a reszta jak leży :D

    Genialne są te moje dziewczyny :))

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jedynym niezbędnikiem, który muszę mieć w czasie zimy jest balsam do ust, a raczej kilkanaście sztuk ;D

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme