facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

19 grudnia 2014

Przegląd podkładów, których używałam w 2014 | Projekt Podkład Piątek


W jednym pudełku zebrałam podkłady, które testowałam w 2014 (brakuje tu tylko jednego, ale planuję go zakupić ponownie, więc i tak podzielę się przemyśleniami). O większości pisałam na blogu, więc będę wrzucać linki, ale jeśli ktoś czyta mojego bloga to mniej więcej pamięta, co sądzę.

Zacznę od kremów BB, których zgromadziłam 3. Napisałam notkę, w której je porównałam (klik). Podczas sprzątania zdecydowałam, że pozbędę się z mojej szuflady tego w środku, BB Cream Miracle Skin Protector Garniera, bo do niczego się nie nadaje. BB Under Twenty przydaje się, kiedy muszę wyskoczyć na pocztę i do sklepu, ale nie używam go na wyjścia na kilka godzin. Dream Pure BB za to jest bardzo dobry, używam go często i zapewne kupię ponownie.

Ta trójka też pewnie jest znana czytelnikom mojego bloga.
Yves Rocher Podkład Zero Niedoskonałości recenzja
Revlon Colorstay recenzja 
Inglot Podkład Równoważący recenzja
Żadnego z nich nie wyrzucam, ale krótko podsumuję. Colorstay jest ciężki, ale dobrze kryje. Podkład Równoważący również dobrze kryje, ale jest trochę lżejszy i jestem pewna, że kupię go ponownie. Zero Niedoskonałości również jest dobry, jeśli chodzi o krycie, ale nie przywiązałam się do niego.


Rimmel Lasting Finish recenzja
Rimmel Wake Me Up w kolorze 103 True Ivory
Nie pisałam recenzji Wake Me Up, gdyż mam produkt w kolorze mojej karnacji w lato, a że wtedy mój blog jeszcze nie istniał to nie pisałam. Wiem jednak, że jest naprawdę trwały jak na podkład, który nie obiecuje trwałości. Dobry dla cery zmęczonej, bo rozświetla. Nie jest ciężki i powiedziałabym, że to jeden z przyjemniejszych podkładów. W sumie teraz się zastanawiam, czemu nie dokupiłam odcienia odpowiedniego dla mnie teraz. Muszę to uzupełnić. 

Lasting Finish jest podkładem, którego używam najczęściej, bo go uwielbiam. Jego krycie nie jest ekstremalnie wysokie, ale ja takiego nie potrzebuję, więc jestem zadowolona. Nie jest ciężki i naprawdę długo wytrzymuje. 

Krótko mówiąc, Rimmel potrafi robić podkłady.



Benefit Hello Flawless w kolorze Petal
Tego również nie opisywałam w osobnej notce, gdyż odcień jest dla mnie za ciemny. Kupowanie tego podkładu to taka krótka historia, poszłam do Sephory i tam pani po prostu źle mi doradziła. To było jeszcze zanim zaczęłam się interesować kosmetykami, teraz dobieram podkład sama i dlatego właśnie chcę powiedzieć, że nie zawsze sprzedawca ma rację i, kupując podkład, same go zbadajcie. Ja nie ufam paniom z Sephory, bo już kilka razy mi źle doradziły.
Moje porady co do dobierania podkładu tutaj.
Co do samego podkładu, jest bardzo lekki i ma słabe krycie. Polecam go osobom z suchą cerą bądź z małą ilością niedoskonałości, bo ładnie wyrówna koloryt i będzie Wam służył długo, bo nie trzeba go dużo. 
Nie wyrzucam go, bo przydaje mi się do zdjęć na bloga (typu pierwsze notki z serii Projekt Podkład Piątek, zobaczcie tutaj). Poza tym, jest dobry na te kilka tygodni w roku, w których jestem mocno opalona. 

Na głównym zdjęciu notki widać też podkład Bourjois Healthy Mix, ale jeszcze go nie otwierałam, po prostu powinien być w pudełku na rzeczy, które będę testowała już w 2015 :)

Podkład Benefit dostępny jest w Sephorze (kliknij, aby zobaczyć gazetkę) 
Podkład Inglot dostępny jest w sklepach marki
Podkład Zero Niedoskonałości dostępny jest w Yves Rocher (kliknij, aby zobaczyć gazetkę) 
Reszta dostępna jest w drogeriach np Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)


4 komentarze:

  1. Ostatnio właśnie wzięłam sobie próbkę tego podkładu benefit w sephorze i szczerze powiedziawszy myślałam że będzie lepszy, ale to krycie ma bardzo słabe i zasycha jakoś tak dziwnie, chyba u mnie się nie sprawdzi :) a Ty masz całkiem pokaźna kolekcje :) tez bardzo lubię testować nowe podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię Lasting Finish od Rimmel, długo się trzyma na twarzy :) Z BB nie miałam żadnego, moim ulubieńcem jest Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zakupiłam podkład Bourjois healthy mix i jestem z niego zadowolona, mam nadzieję że ciebie również nie zawiedzie :)

    http://domiinique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z twoich podkladow znam krem bb garniera i zgadzams ie ze nei nadawal sie do niczego; mialam tez wake me up, ale mimo ze pieknie wygladal po nalozeniu, to juz po godzinie wygladalam jak zarówka, co ciekawe nie mam zbyt mocno tlustej strefy t, czy generalnie cery; nie lubie tez efektu pelnego amtu,a le to bylo ju za duzo ^^ Bardzo fajna notaka! Jestem fanka takich zbiorowych postów.

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme