facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

30 listopada 2014

Maski Sephora- czy pomogły? | Pielęgnacja






Maska z zieloną herbatą Sephora
Maska perłowa Sephora

Będąc ostatnio w Sephorze postanowiłam, że wypróbuję te dwie maski. W ofercie jest oczywiście troszkę więcej, ale postawiłam na te po przeczytaniu właściwości.

Perłowa, czyli różowa, miała przede wszystkim odświeżać, rozświetlać. Zielona z zieloną herbatą- oczyszczać i matować. Jakie są moje wrażenia? 

Najpierw o tej z zieloną herbatą. Przede wszystkim, pięknie pachniała. Jak taka świeża zielona herbata, co spodoba się przede wszystkim wszystkim entuzjastkom napoju. Czy działała? Na pewno była relaksująca, miło się z nią leżało, co czasami też jest potrzebne. Robiłam sobie ją akurat w dzień bez makijażu, więc była naprawdę miłym oczyszczeniem. Do tej zapewne jeszcze powrócę.

Jeśli chodzi o perłową, była nieco gorsza. Pachniała okropnie, aż się zdziwiłam, że coś takiego sprzedają jako maskę i nazywają ją perłową. I to nie jest kwestia tylko i wyłącznie mojego gustu, pokazywałam innym. 
Faktycznie, odświeżyła nieco moją cerę, ale nie była to przyjemność, mieć to na twarzy 15 minut.

Dodam też, że maski były w formie chusteczki nakładanej na twarz (pewnie wiecie, o czym mówię), więc było to dosyć wygodne.

Jeśli myślicie nad którąś, to z ręką na sercu polecam tą z zieloną herbatą, a perłową omijajcie szerokim łukiem :)


Dostępne tylko w Sephorach :)

1 komentarz:

  1. Recenzja trafiona pode mnie :) KIlka dni temu kupiłam zółttą, tę rażąco różową i włąśnie tę z perłą ; /wiec juz wiem od ktorej zaczne ^^ byle ją zużyć :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme