facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

13 października 2014

Vanilla Kallos | Włosy



Postanowiłam przetestować jedną z masek do włosów Kallos. Wiele osób mówi, że są niesamowicie dobre, a cena jest bardzo niska, więc stwierdziłam, że i mi krzywdy nie zrobią.

Uwielbiam zapach wanilii- zarówno w kuchni, jak i w kosmetykach. Tej maski jednak nie określiłabym jako waniliowa, zapach jest dość sztuczny, ale nie irytował. Po prostu nie wydaje się waniliowy.

Producent określa maskę jako "nabłyszczającą, odżywiającą". I jest to prawda, gdyż kondycja moich włosów jest lepsza niż przed używaniem, ale należy pamiętać o tym, że to nie jest maska odbudowująca i nie 'naprawi' bardzo zniszczonych włosów. Przyda się bardziej osobom, które chcą, aby włosy wyglądały nieco lepiej, ale nie mają połamanych końców i fryzury po farbowaniu.

 Jestem z niej zadowolona z jeszcze jednej przyczyny- nie obciążała włosów. Stosuję ją 3 razy w tygodniu i muszę spróbować jeszcze czegoś marki Kallos.

Produkt kupiłam w Hebe (kliknij, aby zobaczyć gazetkę)
Zachęcam do internetowego kartkowania gazetek, można znaleźć fajne okazje ;)

A czy Wy macie którąś z masek Kallos? Jesteście zadowolone?

4 komentarze:

  1. Szkoda, że nie pachnie walinią :( Ale pewnie i tak ją wypróbuję :) Super, że nie obciąża!

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie czegoś takiego potrzebowałam :) dziękuję, jesteś naprawdę niesamowita ! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja, może kiedyś wypróbuję :)

    ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA http://naty-natashaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam jeszcze maskę nabłyszczającą ( w różowym słoiku), używałam jej po farbowaniu włosów i dobrze się sprawdzała.

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme