facebook twitter instagram bloglovin
 photo toppost.png

25 sierpnia 2014

Wracamy do szkoły | Kosmetyki


Ten post jest raczej dłuższy :)
Wszystkie bardzo dobrze wiemy o tym, że już za niedługo wrzesień co oznacza, że musimy wrócić do szkoły. Myślę, że są rzeczy, których nie powinno się w szkole robić, jeśli chodzi o makijaż oraz chciałabym wam polecić kilka bardzo dobrych kosmetyków, których ja będę używać malując się do szkoły i serdecznie je polecam!
Jeśli nie idziesz do szkoły od września, bo jesteś starsza (nie spodziewam się tu osób po liceum, ale życie jest zaskakujące) to również możesz zerknąć, gdyż może będziesz chciała przetestować jakiś kosmetyk.

Zacznijmy od podstaw, czyli podkładu i pudru.



Napisałam już posta o moich ulubionych podkładach (tutaj), a do szkoły będę używać jednego z nich- Revlon Colorstay. Trzyma się dość długo i pozwala uzyskać efekt matowej skóry, co będę chciała osiągnąć. 
Puder, którego będę używać to M.A.C. Blot Powder Pressed, jedno z moich najnowszych odkryć. Jest bardzo lekki, co przydaje się podczas poprawiania makijażu w ciągu dnia, bo nie czuje się,  że nakłada się kolejną, grubą warstwę kosmetyku. Poza tym, opakowanie jest bardzo praktyczne- trwałe, więc nie zniszczy się w torbie do szkoły oraz ma lusterko, które mi się z pewnością przyda. Jest też wydajny i nie potrzeba wiele, żeby uzyskać dobry efekt, więc inwestycja w to cudo jest sensowna. 
Jeśli ktoś z was szuka troszkę tańszego, ale dobrego pudru to polecam Essence Mattifying Powder. Spełnia swoje zadanie zaskakująco dobrze jak na drogeryjny puder- niesamowicie dobrze matuje. Ale uprzedzam,  że opakowanie nie jest trwałe (zdarzyło mi się zniszczyć jedno na wakacjach), więc trzeba być ostrożnym. :)



Teraz czas krem BB oraz korektor.
Maybelline Krem BB Dream Pure BB 8-in-1 dla skóry tłustej w kolorze Light
Korektor w sztyfcie Miss Sporty So Clear w kolorze 01
Dream Pure BB jest moim ulubionym kremem BB. Zwiedziłam z nim Amsterdam, Berlin i Brukselę i nie miałam problemu z jego trwałością przez całe dnie w upale, więc w szkole również powinien sobie poradzić. Jest dosyć lekki, ale dobrze kryje. Robi wszystko, co robić powinien- maskuje niedoskonałości, wyrównuje koloryt cery, nawilża i zawiera filtr SPF 15. Jeśli ktoś nie przepada za podkładami, to polecam.

Korektor w sztyfcie Miss Sporty to mój ulubiony korektor wszech czasów. Używam go praktycznie codziennie pod oczy oraz na niedoskonałości. Zawsze mam go przy sobie, bo potrafi mnie uratować i jest idealny, żeby zabrać go do szkoły. Jego cena jest naprawdę niska, więc polecam wypróbowanie. 



Teraz pokażę puder brązujący i róż.
Miss Sporty Tan Up Your World w kolorze 020 Hawaiian Hula
M.A.C. Pro Longwear Blush w kolorze Whole Lotta Love
Tan Up Your World to mój ulubiony puder brązujący w tym momencie. Nie zawiera żadnych drobinek więc pozwala uzyskać bardzo naturalny efekt, jeśli zastosuje się go z umiarem. Ja nie konturuję twarzy mocno, a ten jest dobry do efektu, który ja chcę- skóra muśnięta słońcem, ale delikatnie. 
Róż M.A.C. to jeden z najlepszych. W przypadku mojego odcienia wystarczy przejechać raz, aby efekt był widoczny. Daje naprawdę ładny, dziewczęcy efekt (oczywiście jeśli nie przesadzi się z jego ilością).

Przy tym odcieniu jednak łatwo jest przesadzić (w innych różach również łatwo jest przesadzić), więc jeśli macie taki problem i mało czasu rano, to po prostu weźcie wasz pędzel od pudru i przejedźcie kilka razy po policzku. To bardzo prosty sposób, ale zaoszczędziłam przez niego dużo czasu!




Następnie przejdę do oczu.
Chciałabym powiedzieć na początku, że ja do szkoły nie będę się malować we wszystkich kolorach tęczy. Zdecydowanie preferuję wszystkiego rodzaju beże, brązy, ewentualnie róże. W szkole niekoniecznie chodzi o to, żeby przykuwać uwagę za wszelką cenę. Myślę, że nauczyciele również niekoniecznie uwielbiają patrzeć na uczennice z bardzo kolorowymi twarzami (nie muszą tego mówić na głos, ale na pewno skrycie wolą skromniejsze osoby). Nie będę całkowicie rezygnować  z makijażu, ale oko będę najczęściej malować jednym cieniem i prawdopodobnie będzie to jeden z tych dwóch palet.

Urban Decay Naked
Inglot Freedom System Pro-3

Moje opakowanie Naked nie jest już w najlepszym stanie (podróżowało już do kilku krajów i ma już kilka miesięcy), ale cienie- jak najbardziej. Jest to jedna z najpopularniejszych palet na świecie. Ma kolory, które idealnie nadają się na wiele okazji- w tym do szkoły (oprócz dwóch ostatnbich, te dwa są ciemniejsze). Cienie są trwałe oraz gratis do palety jest dołączona też baza do cieni, którą uwielbiam i używam do wszystkich cieni, jakie mam. Mogą się trochę osypywać, dlatego ja zawsze maluję najpierw oczy, potem podkład, puder i tak dalej- jeśli coś się osypie na twarz bez makijażu, łatwo to zmyję, a jeśli coś się osypie na pomalowaną twarz, to spędzę w łazience więcej czasu. Efekt jest bardzo dobry. 

Druga z palet to, zawierająca 3 cienie, Freedom System z Inglota. Wszystkie z tych cieni nadają się do szkoły oraz można je też bezpiecznie łączyć, na przykład ten biały na wewnętrzne kąciki oka, brązowy błyszczący na resztę- tak pewnie będę robić. Opakowanie też jest fajne do noszenia do szkoły (nie okłamujmy się, noszenie Naked byłoby nienormalne, ale to jest poręczna paletka z lusterkiem). 




Moim zdaniem makijaż oczu nie jest kompletny bez kredki bądź eyelinera. Do szkoły będę używać głównie brązowych.
M.A.C.  kredka w kolorze Teddy
Chanel Long Lasting Eyeliner w kolorze 100
Rimmel Scandaleyes Long-wear Waterproof Eyeliner w kolorze 001 Black
Sephora Conotur Eye Pencil 12HR Wear w kolorze 09 Girls Night Out

Kredki M.A.C. są jednymi z moich ulubionych i mam niejedną. Tą kupiłam specjalnie z myślą o szkole- kolor brązowy ładnie podkreśla oczy, ale jednak nie jest to czarny, więc nie mam obaw. Kredki tej firmy są bardzo trwałe i świetnie wyglądają na oku.
Eyeliner w kredce Chanel również jest jednym z moich ulubionych.  Jest bardzo delikatny, więc dobrze podkreśla się nim dolną powiekę. Poza tym, jest bardzo trwały i nigdy nie zdarzyło mi się, żeby się rozmazał w trakcie dnia.
Eyeliner  w kredce Rimmel Scandaleyes to zdecydowanie mój ulubiony drogeryjny. Pokazuję akurat ten w kolorze czarnym, ale to dlatego, że właśnie skończył mi się brązowy (muszę go kupić!), jednak właśnie ten brązowy nadaje się do szkoły bardziej. Utrzymuje się dość długo i nie drażni moich oczu (co zdarzyło mi się przy wielu podobnych produktach drogeryjnych).
Ostatnia kredka to ta z Sephory. Ja mam złotą, ale będę jej używać wyłącznie do kącików oczu. Kredkę zdecydowanie polecam, również w innych kolorach. Jej cena jest bardzo niska w porównaniu do jakości. Co ciekawe, to jedna z najczęściej polecanych kredek w Stanach Zjednoczonych! 



Skoro jesteśmy przy oczach, to zostańmy przy nich jeszcze chwilkę. Tusze do rzęs.
Clinique  Lash Power Mascara w kolorze 04 Dark Chocolate
Wydłużający tusz do rzęs Inglot

Te dwa tusze są do siebie podobne. Obydwa są wydłużające, dają efekt bardziej zbliżony do naturalnych rzęs niż tusze pogrubiające. Obydwa powinny wytrzymać cały szkolny dzień bez większego problemu. Jedna warstwa Clinique Lash Power wygląda na tyle naturalnie, że efekt nie rzuca się w oczy i nawet w szkole, w której makijaż jest zabroniony (na przykład gimnazjum, do którego chodziłam) nikt nigdy nie zwrócił mi na to uwagi, a makijażu czepiać się lubili. Ja nigdy nie miałam problemów, malowałam się bardzo delikatnie, ale były osoby, które musiały zmywać makijaż wodą w łazience. Tuszu z Inglota nie było w brązowym kolorze, ale ten czarny również daje delikatny efekt, nadający się do szkoły. 




Brwi!
Brow Zings Benefit w kolorze Medium
Kredka Catrice Cosmetics Eye Brow Stylist w kolorze 020 Date With Ash-ton

Brow Zings to zestaw cienia i wosku do brwi.
Kredka pozwala uzyskać bardziej naturalny wygląd i do szkoły nadaje się bardziej. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby się rozmazała.
Zestaw Brow Zings pokazuję tylko ze względu na cień (po prawej), bo wosk jest za ciemny do szkoły chyba, że ma się bardzo ciemne włosy, ale i tak nie polecam przesadnego podkreślania brwi do szkoły, tu łatwo jest wyglądać śmiesznie. 
Pędzelki dołączone do zestawu również są całkiem niezłe, ale pęsety zdecydowanie nie polecam. Mimo wszystko, Brow Zings bardzo mi się przydał i mam go już kilka miesięcy, a używam go często i jest to moje pierwsze opakowanie. 



Usta!

Maybelline Baby Lips
Chanel Rouge Coco w kolorze 60 Triomphe
Rimmel Lasting Finish by Kate w kolorze 101
Yves Rocher Couleurs Nature w kolorze 07
M.A.C. Lipglass w kolorze Pink Nouveau AC2

Baby Lips to moje ulubione pomadki. Cherry Me delikatnie koloruje usta, a Peach Kiss zostawia je naturalne. Nawilżają i mają przyjemne zapachy.
Szminka Chanel na ustach wygląda o wiele delikatniej niż na zdjęciu. Polecam ją, bo jest bardzo trwała i nie wysusza ust. Jednak jeśli ktoś nałoży więcej niż dwie warstwy, kolor jest bardziej widoczny, więc warto wtedy po prostu delikatniej pomalować oczy, żeby zachować równowagę. 
Szminki z kolekcji Kate Moss dla Rimmel też są bardzo dobre, a ten jasny kolor wygląda bardzo dziewczęco i delikatnie.
Couleurs Nature, podobnie jak Rouge Coco, na ustach wygląda delikatniej. Idealna, jeśli ktoś lubi, gdy usta mu się błyszczą. Jedna z niewielu szminek, które łatwo się aplikuje bez lusterka.
Błyszczyk M.A.C. to mój ulubiony w tej chwili- nadaje bardzo delikatny kolor i dosyć długo się trzyma. 

Do szkoły szczerze nie polecam ust czerwonych i bardzo ciemnych różowych, nie wspominając o jakiś fioletowych czy czarnych. Ja też jestem nastolatką i lubię się bawić kolorami, ale zdecydowanie łatwiej jest, jeśli nauczyciele Cię lubią. Mimo, że może nie skomentują bardzo mocnego makijażu, oni to widzą. Zrób sobie przysługę i zostań przy jasnych kolorach.


Lakiery do paznokci
Essie w kolorze 75 Smokin Hot
Sally Hansen Complete Salon Manicure w kolorze 570 Right Said Red
Sephora Nail Lacquer 5 day shine
Moim zdaniem, jedynym miejscem na bardziej śmiałe kolory w szkole, są paznokcie. Oczywiście nie polecam kolorów neonowych czy wściekłych róży i zieleni. Ale czerwony jest elegancki i klasyczny. Ja używam teraz tego z Sally Hansen. Poza tym, polecam lakiery z Sephory, gdy zaaplikuje się dwie warstwy, wytrzyma szkolny tydzień. W moich zbiorach mam złoty i fioletowy i myślę, że te dwa kolory w szkole przejdą (fioletowy jest dla tych pewniejszych siebie, złoty bardziej wtopi się w tłum). Dobry też jest lakier Essie- dokładnie w tym kolorze przechodziłam praktycznie całą jesień zeszłego roku i w tym roku również będę się go trzymać. 


Pakując szkolną kosmetyczkę przyda się zabrać : 
kilka gumek do włosów, próbkę jakiegoś zapachu (aby móc się popsikać, a próbki są praktyczniejsze niż całe flakony perfum- w Sephorze powinni zrobić wam dodać do zakupu próbkę dowolnego bądź wybranego przez nich zapachu ), chusteczki do demakijażu, chusteczki matujące,  najzwyklejsze chusteczki, puder, korektor, suchy szampon, ze dwa patyczki higieniczne oraz szczotkę bądź grzebień do włosów.


Teraz tak na koniec chciałabym dodać kilka słów na temat szkoły. 
Wiem, że ciężko jest wrócić do obowiązków po długiej przerwie i przyzwyczaić się do myśli, że trzeba będzie wstawać wcześniej i odrabiać lekcje. Jednak dobre nastawienie może wam dużo dać! Pamiętajcie, że to od was zależy, czy uczynicie ten rok lepszym, niż wszystkie inne lata, czy też nie. Pamiętajcie o systematyczności, bo to klucz do lepszych ocen (jeśli macie jakiś przedmiot, który jest dla was trudniejszy to uczcie się nie tylko przed sprawdzianem, ale regularnie i rozplanujcie to sobie w dziennikach czy kalendarzach- mi to dużo dało). Jeśli zmieniacie teraz szkołę i idziecie do nowych ludzi to powiem wam coś- ja też. I inni ludzie w waszych klasach też. Każdy kiedyś przechodził przez to samo. Zobaczycie, że w połowie września powiecie, że nie było się czym denerwować. Życzę wam powodzenia i sprawcie, że ten rok szkolny będzie wart zapamiętania, bo to zależy od was. Skupiajcie się na tym, co ważne i spróbujcie nie spędzać czasu na bezsensownych rzeczach (to też moje postanowienie!) :)





5 komentarzy:

  1. a jeżeli dopiero chcę zacząć malować brwi, co polecasz? i jeżeli mam ciemną karnacje(taką oliwkową) i jak się domyślasz pewnie ciemne brązowe włosy jakie kolory cieni do oczu polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. @Aliss Feiz, najlepiej zacząć kredką do brwi, może być ta, którą poleciłam, bo jest bardzo dobra. występuje w kilku odcieniach więc dobierz sobie najbardziej zbliżoną do Twoich włosów :) Jest dosyć delikatna i na pewno uda Ci się opanować jej działanie. a cienie polecam ci złote, będą bardzo ładnie wyglądać, oraz ciemne brązowe, będziesz wyglądać naturalnie :) fioletowe cienie też będą wyglądać dobrze, ale to nie do szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, że krem BB z Maybelline i pomadki Baby Lips, zwłaszcza cudownie pachnąca Cherry Me, są świetne :) Bardzo podoba mi się twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post. :) Osobiście zaczynam swoją przygodę z makijażem ;)

    www.allinoneofjulia.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. notka, która należy do jednej z moich ulubionych
    bardzo ci dziękuje za polecenie całej masy kosmetyków, na pewną większość wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń

 photo envye.jpg
envye blogger theme